wyświetlenia
Oficjalnym powodem wprowadzenia tych zmian jest chęć poprawy komfortu wszystkich podróżnych oraz względy bezpieczeństwa. Przedstawiciele linii lotniczych wyjaśniają, że pasażer zajmujący więcej niż jedno siedzenie może ograniczać przestrzeń innych osób, co wpływa na ogólne zadowolenie z lotu. Dodatkowo podkreśla się, że nadmierne zajmowanie przejść lub nachodzenie na sąsiednie fotele może utrudniać sprawną ewakuację w sytuacjach awaryjnych.
Nowe przepisy wzbudzają jednak ogromne emocje i są krytykowane przez organizacje społeczne. Przykładowo przedstawiciele National Association to Advance Fat Acceptance alarmują, że takie rozwiązanie uderza bezpośrednio w mobilność osób zmagających się z otyłością. Ich zdaniem dodatkowe opłaty mogą prowadzić do wykluczenia wielu osób z transportu lotniczego, ponieważ koszt podróży wzrośnie dla nich dwukrotnie.
Zasady zwrotu pieniędzy za drugie miejsce również zostały zaostrzone. Podróżny będzie mógł ubiegać się o zwrot kosztów za dodatkowy bilet tylko wtedy, gdy złoży odpowiedni wniosek w ciągu 90 dni od podróży. Najważniejszym warunkiem jest jednak to, że na pokładzie samolotu muszą pozostać wolne miejsca w tej samej taryfie cenowej. W przypadku, gdy rejs będzie miał pełne obłożenie, pasażer nie otrzyma żadnej rekompensaty i poniesie pełny wydatek.
Podobne regulacje funkcjonują już u innych amerykańskich przewoźników. Linie takie jak Delta czy United od dawna wymagają zakupu drugiego biletu od pasażerów plus size, przy czym często nie oferują oni żadnych zwrotów kosztów, nawet przy pustych miejscach na pokładzie. Pytanie o to, czy europejskie linie pójdą tą samą drogą, pozostaje na razie otwarte. Sytuacja jest bacznie śledzona przez branżę transportową na całym świecie.
Informacje o źródłach: Artykuł przygotowany na podstawie informacji pochodzących z zagranicznych portali podróżniczych oraz komunikatów linii lotniczych. Foto: Alexander Schimmeck, Fujiphilm / unsplash.com
Rozmowy na Facebooku