menu
Izraelskie myśliwce eskortowały samolot Wizz Air. Alarm wywołała nazwa hotspotu
Izraelskie myśliwce eskortowały samolot Wizz Air. Alarm wywołała nazwa hotspotu
8 lutego 2026 r. rejs Wizz Air z londyńskiego lotniska Luton do Tel Awiwu został objęty procedurami bezpieczeństwa po zgłoszeniu niepokojącego incydentu na pokładzie. W trakcie lotu jeden z pasażerów zauważył na liście dostępnych sieci Wi-Fi hotspot o nazwie zawierającej arabskie słowo oznaczające „terrorystę”. Informacja trafiła do załogi, a dalej do służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

W reakcji na zgłoszenie izraelskie siły powietrzne poderwały myśliwce, które przejęły samolot i eskortowały go do lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie. Maszyna wykonała kręgi nad Morzem Śródziemnym, zanim otrzymała zgodę na podejście do lądowania. W tym czasie na lotnisku wdrożono standardowe działania ostrożnościowe.

Po bezpiecznym lądowaniu rozpoczęły się czynności sprawdzające. Kontrolą objęto samolot oraz bagaże pasażerów. Po zakończeniu działań służby uznały, że nie ma realnego zagrożenia. Z ustaleń przekazanych mediom wynika, że źródłem alarmu był telefon należący do jednej z rodzin podróżujących tym lotem. 

Źródłem alarmu był telefon jednej z rodzin lecących tym rejsem - dziecko podróżujące z rodzicami, bawiąc się ustawieniami, zmieniło nazwę ich hotspotu Wi-Fi na "terrorysta", co zostało odebrane jako sygnał zagrożenia i uruchomiło procedury bezpieczeństwa.

W efekcie incydent zakończył się jako fałszywy alarm, a lotnisko wróciło do normalnej pracy po zakończeniu kontroli.

Zdjęcie poglądowe. Źródło: Wikimedia Commons - autor: Philipp F. Reiner - plik: HA-LYN.jpg - licencja: CC BY-SA 4.0.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku