wyświetlenia
Nagranie pod tekstem
W pierwszej sytuacji „przynętą” był zwyczajnie wyglądający rower stojący w miejscu publicznym. W jego siodełku zamontowano jednak poduszkę powietrzną. Autorzy nagrania ostrzegli jednego z mężczyzn, żeby nie kradł jednośladu. Ten zignorował ich słowa i próbował odjechać. Gdy tylko usiadł na siodełku, poduszka powietrzna nagle wystrzeliła, powodując ogromne zaskoczenie i natychmiastowe przerwanie próby kradzieży.
Na tym jednak się nie skończyło. W kolejnych dwóch przypadkach jako przynętę wykorzystano rower pozbawiony hamulców. Został on celowo ustawiony przy drzewie, na niewielkiej górce. Scenariusz za każdym razem wyglądał podobnie - niczego nieświadomy „złodziej” ruszał w dół, a brak hamulców bardzo szybko prowadził do utraty kontroli. Finałem był spektakularny upadek.
Nagranie szybko zyskało popularność w internecie. Choć całość ma charakter żartu, pokazuje też, jak łatwo można wpaść w tarapaty, próbując zabrać coś, co do nas nie należy.
Rozmowy na Facebooku