menu
„Nauczę się zasad...cwaniaku je**ny” Wyszczekany gość i finał na 1600zł i 13 pkt karnych
„Nauczę się zasad...cwaniaku je**ny” Wyszczekany gość i finał na 1600zł i 13 pkt karnych

Nie każdy kierowca, który jest pewny swojej racji, faktycznie ją ma. Przekonał się o tym kierujący toyotą, który jechał wzdłuż drogi dla pieszych i rowerów bez zapiętych pasów, nie ustąpił osobie poruszającej się na hulajnodze i jeszcze wdawał się w pyskówkę. Cała sytuacja skończyła się interwencją policji, dwoma mandatami na łączną kwotę 1600 zł oraz 13 punktami karnymi.

Nagranie pokazuje sytuację, w której kierowca od początku zachowuje się tak, jakby przepisy w ogóle go nie dotyczyły. Poruszał się tam, gdzie nie powinien, a do tego nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na tym jednak nie koniec, bo po drodze nie ustąpił także osobie jadącej na hulajnodze, choć był przekonany, że to właśnie on ma pełne prawo narzucać innym swoje zasady.

Z z nagrania wynika, że mężczyzna nie tylko łamał przepisy, ale też przez cały czas próbował się wymądrzać i stawiał się w roli kogoś, kto najlepiej wie, jak powinien wyglądać ruch na drodze. W pewnym momencie pojawiły się też słowa nieprzyzwoite, za które ostatecznie dostał pouczenie.

 

Finał tej historii był dla niego bolesny. Policjanci wystawili dwa mandaty karne na łączną kwotę 1600 zł i dopisali do jego konta 13 punktów karnych. To właśnie taki moment, w którym pewność siebie nagle zderza się z rzeczywistością i przepisami, których jednak trzeba przestrzegać.

Ta sytuacja to kolejny przykład, że na drodze bardzo szybko można z pozycji „wszystkowiedzącego” przejść do roli kierowcy, który słono płaci za własne zachowanie. Brak pasów, jazda w niedozwolonym miejscu, brak ustąpienia pierwszeństwa i agresywne odzywki - taki zestaw rzadko kończy się dobrze.

A taki był mądry

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku