menu
Niebieska platforma pod lupą francuskiego rządu. Kary jak za "stręczycielstwo" - do 20 lat więzienia
Niebieska platforma pod lupą francuskiego rządu. Kary jak za "stręczycielstwo" - do 20 lat więzienia
We Francji wrócił temat serwisów z płatnymi treściami dla dorosłych, takich jak OnlyFans i MYM. Po głośnych dyskusjach francuski Senat 10 lutego 2026 roku przyjął propozycję przepisów, które mają uderzyć nie w same platformy, ale w osoby stojące „za kulisami” - pośredników i tzw. managerów, którzy mają zarabiać na cudzej aktywności i wpływać na to, co ktoś publikuje.

Najważniejsza zmiana to wprowadzenie pojęcia „eksploatacji seksualnej online”. Chodzi o sytuacje, w których ktoś rekrutuje twórcę, kontroluje go lub wykorzystuje jego trudną sytuację, by wymuszać nagrywanie i publikowanie treści. W założeniu ma to być odpowiedź na zjawisko nazywane we Francji „proxénètes 2.0”, czyli cyfrowe stręczycielstwo.

W projekcie pojawiają się też zapisy dotyczące osób, które świadomie i regularnie kupują lub oglądają treści pochodzące z eksploatacji - tu również mają grozić konsekwencje karne. Jednocześnie warto doprecyzować rzecz, która w internecie często się miesza: to nie jest prosty „zakaz OnlyFans”. To próba stworzenia narzędzi, by ścigać konkretny proceder i osoby, które mają na nim zarabiać.

Skąd hasło o karze do 20 lat więzienia? W debacie przewija się ono w kontekście najsurowszych wariantów kar za stręczycielstwo, szczególnie gdy sprawa dotyczy małoletnich i innych okoliczności obciążających. W praktyce nie jest to „automatyczna kara za platformę”, tylko górna granica dla najcięższych przypadków, które prawo traktuje wyjątkowo surowo.

 

Teraz projekt trafił do dalszych prac w Zgromadzeniu Narodowym.

Źródła: Senat Francji (Senat.fr), Euronews, Public Sénat, TV5MONDE, 01net

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku