menu
Szambo wybiło! Nie wiedzieli, że to flaga Puław więc wylali falę hejtu w komentarzach
Szambo wybiło! Nie wiedzieli, że to flaga Puław więc wylali falę hejtu w komentarzach
Zdjęcie z wywieszania flag z okazji Dnia Flagi RP i rocznicy Konstytucji 3 Maja wywołało w sieci lawinę obelg, gróźb i wulgaryzmów. Powód? Internauci nie rozpoznali oficjalnej flagi swojego własnego miasta i wzięli ją za symbol Ukrainy lub flagę LGBT. Na hejt zareagował osobiście prezydent Puław.

30 kwietnia na profilu wPuławach na Facebooku pojawiło się zdjęcie pokazujące, jak pracownik miejski zawiesza flagi z okazji zbliżających się świąt majowych. Obok biało-czerwonych flag narodowych - jak co roku - pojawiły się sztandary miejskie. Flaga Puław składa się z czterech poziomych pasów: srebrnego, czerwonego, złotego i błękitnego. Barwy te nie są przypadkowe - nawiązują bezpośrednio do historycznego herbu rodu Czartoryskich. Obecna wersja flagi funkcjonuje od 2010 roku.

Eksperci od flag zabrali głos

Pod postem błyskawicznie pojawiło się ponad 500 komentarzy. Wśród komentujących mistrzowie teorii spiskowych zaczęli wskazywać, że jest to flaga Ukrainy, co pociągnęło za sobą wysyp wpisów, z których szereg nie nadaje się nawet do przytoczenia.

"A ta flaga Ukrainy to po co?" - pytał Sylwester. "Wygląda jak połączone flagi Polski i Ukrainy" - wtórowała Ewa. "Jaki kraj ma czterokolorową flagę?" - zastanawiał się Michał. "Po co wieszać tę szmatę żółto-niebieską?" - oburzał się Marcin. Inni z kolei dopatrzyli się w czterech pasach symboliki LGBT. Pojawiły się nawet wezwania do palenia flag i groźby pod adresem pracownika, który je zawieszał.

Prezydent nie wytrzymał

Prezydent Puław Paweł Maj zabrał głos, nazywając to co się stało "szaleństwem obelg, gróźb i nienawiści". "Terroryzowanie, zastraszanie śmiercią, obelgi, wyzwiska, nienawiść, życzenie kalectwa - wszystko to z powodu barw puławskiej flagi! Naszej miejskiej flagi, której barwami szczycimy się od 1996 roku!" - napisał prezydent. Dodał też wprost: "Nieznajomość wyglądu swojej flagi nie usprawiedliwia niegodnych i obrzydliwych komentarzy pod jej adresem. Niech terroryści i szeryfowie internetu zaprzestaną ataków na naszą flagę!"

To nie pierwszy taki przypadek

Sytuacja z Puławami nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobna historia wydarzyła się wcześniej w Józefowie pod Warszawą - do urzędu miasta dzwonili mieszkańcy z pytaniami, dlaczego na polskich flagach wywieszonych w mieście znalazły się kolory niebieski i żółty. Urzędnicy musieli tłumaczyć, że flaga istnieje naprawdę i nie ma nic wspólnego z ukraińską.

W ostatnim czasie zauważyć można wyraźnie postępującą falę hejtu wobec Ukrainy i Ukraińców w mediach społecznościowych. Doszło do tego, że wiele osób wszędzie wokół widzi flagi ukraińskie - głośno było m.in. na temat chust, jakie mieli żołnierze biorący udział w pogrzebie posła Łukasza Litewki, w których barwach dopatrywano się właśnie kolorów flagi Ukrainy.

Internauci z Puław komentują

Wśród setek hejterskich wpisów nie brakowało też głosów rozsądku - głównie samych mieszkańców Puław, którym szczęki opadły z wrażenia. "Niesamowite, ilu idiotów ma dostęp do internetu. Pięknie nam się tutaj ujawnili. Największy problem demokracji jest taki, że oni też mają prawa wyborcze" - podsumował jeden z puławian.

 

Cała sytuacja pokazuje coś więcej niż tylko internetową skłonność do przesady - pokazuje, że podstawowa wiedza o własnym mieście, jego symbolach i historii bywa zaskakująco krucha. I że zanim wciśniemy "opublikuj", czasem warto sprawdzić, na co właściwie patrzymy.

Tutaj wspomniany post, a poniżej scr niektórych komentarzy

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku