wyświetlenia
W trwającym około 20 minut nagraniu Rhoades nie kryje emocji. Ze łzami w oczach mówi o tym, że kiedy rozpoczynała karierę w branży, była bardzo młoda i nie zdawała sobie sprawy z długofalowych konsekwencji swoich decyzji. Przyznała, że czuje się zmanipulowana i wciągnięta w sytuacje, których w tamtym czasie nie potrafiła w pełni zrozumieć.
Była aktorka filmów dla dorosłych podkreśla, że dziś jej priorytety są zupełnie inne. Najważniejsze jest dla niej bezpieczeństwo i spokój jej dziecka. Obawia się, że w przyszłości jej syn może zetknąć się z materiałami z jej przeszłości, co - jej zdaniem - może mieć negatywny wpływ na jego życie i relacje z rówieśnikami.
Rhoades zaznacza, że nie próbuje wymazać całkowicie swojej historii, ale chce ograniczyć dostęp do treści, które powstały w innym etapie jej życia. Według niej usunięcie filmów byłoby krokiem w stronę zamknięcia tego rozdziału i skupienia się na teraźniejszości.
Jej apel wywołał szeroką dyskusję w internecie. Część internautów wyraża zrozumienie i wsparcie, inni zwracają uwagę na to, że filmy zostały rozpowszechnione legalnie i ich usunięcie może być trudne lub wręcz niemożliwe.
Rozmowy na Facebooku