menu
26 lat wynajmował puste mieszkanie by zachować ślady zbrodni i dopaść mordercę żony
26 lat wynajmował puste mieszkanie by zachować ślady zbrodni i dopaść mordercę żony
W 1999 roku w japońskim mieście Nagoya zamordowano Namiko Takabę. Jej mąż, Satoru Takaba, od początku wierzył, że sprawca kiedyś zostanie odnaleziony. Gdy śledztwo utknęło w martwym punkcie, podjął decyzję, która dla wielu była niezrozumiała – przez kolejne 26 lat opłacał czynsz za mieszkanie, w którym doszło do zbrodni, pozostawiając je w niemal nienaruszonym stanie.

 

Mieszkanie stało się swoistą kapsułą czasu. Zachowane ślady, w tym plamy krwi i inne dowody, czekały na moment, w którym technologia DNA będzie na tyle rozwinięta, by ujawnić nowe informacje. Łącznie Satoru wydał na czynsz około 145 tysięcy dolarów. Nie kierowała nim obsesja, lecz przekonanie, że postęp nauki prędzej czy później przyniesie przełom.

Reklama

Ten przełom nastąpił pod koniec 2025 roku. Policja ponownie zbadała zabezpieczone przed laty próbki przy użyciu nowoczesnych metod genetycznych i uzyskała dopasowanie DNA. Trop doprowadził do dawnej znajomej Satoru z czasów szkolnych. Po ponad ćwierćwieczu oczekiwania jego determinacja przyczyniła się do rozwiązania sprawy, pokazując, że czas nie zawsze oznacza zapomnienie, a rozwój technologii potrafi przywrócić nadzieję na sprawiedliwość.

 
 

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku