menu
Dziewczyny myślały, że ktoś robi sobie z nich żart. Mocno się zdziwiły, jak zobaczyły co to było
Dziewczyny myślały, że ktoś robi sobie z nich żart. Mocno się zdziwiły, jak zobaczyły co to było
Grupa dziewczyn spędzająca czas w domku na skraju lasu przeżyła wieczór, którego nie zapomną do końca życia. Wszystko zaczęło się od niepokojących dźwięków dochodzących z mroku, tuż zza linii drzew. Z oddali niosło się donośne wycie, które niosło się echem po całej okolicy.

Na początku dziewczyny, które są w środku, słyszą wycie dobiegające z zewnątrz. Brzmi to tak, jakby ktoś stał w lesie i specjalnie próbuje je postraszyć. Reakcja jest typowa dla ekipy na wypadzie - zamiast od razu panikować, odpowiadają tym samym, naśladują wycie i rzucają w eter teksty w stylu „dobra, wyjdź już” i „przestań robić jaja”. Przez chwilę mają pewność, że to człowiek i że za moment zobaczą jakiegoś „komika” stojącego przy domku.

Tyle że wycie nie brzmi jak jednorazowy żart, tylko jak odpowiedź na ich własne dźwięki. W nagraniu słychać, że dziewczyny zaczynają się wahać - z tonu w głosie znika pewność, a pojawia się coś między zdziwieniem a stresem. I wtedy przychodzi moment, który robi całą robotę: okazuje się, że to nie były żarty.

 

To, co było źródłem wycia, widać dopiero w dalszej części nagrania. I właśnie dlatego film zbiera wyświetlenia - bo pokazuje, jak szybko człowiek potrafi przejść od „ktoś nas trolluje” do „okej, to jednak coś prawdziwego”.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku