wyświetlenia
Według relacji kobiety urządzenie wyglądało jak mała, czarna „kropka”, która od razu rzucała się w oczy na tle białej toalety. Kiedy przyjrzała się bliżej, miała zobaczyć niewielką kamerę z widocznym obiektywem, przewodami oraz zasilaniem. Całość była częściowo zasłonięta ręcznikiem papierowym. Później ustalono, że sprzęt był podłączony do internetu, a obraz miał być przesyłany na żywo.
Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia - w okresie między świętami a Nowym Rokiem. Kobieta poinformowała obsługę, a sprawa została zgłoszona służbom. Policja zabezpieczyła urządzenie do badań i prowadzi dalsze czynności w celu ustalenia, kto je zamontował oraz czy doszło do nagrywania większej liczby osób.
Poniżej dalsza część artykułu
😳 A woman in the United Kingdom discovered a hidden webcam under a toilet seat in a restaurant
— NEXTA (@nexta_tv) January 25, 2026
A 32-year-old woman found a concealed camera with a live stream in the restroom of a Giggling Squid restaurant in Leicester. After dinner, the guest — who chose to remain anonymous —… pic.twitter.com/MRuVtpO9mg
W ramach dochodzenia analizowane są m.in. nagrania z monitoringu lokalu, a funkcjonariusze rozmawiają z personelem. Na moment publikacji informacji w mediach nie było doniesień o zatrzymaniach. Policja nie podawała też szczegółów dotyczących tego, jak długo kamera mogła znajdować się w toalecie i ile osób mogło zostać zarejestrowanych.
W oświadczeniach cytowanych przez media przedstawiciele sieci restauracji podkreślali, że pracownicy mieli zareagować natychmiast po zgłoszeniu klientki i przekazać sprawę policji, a firma współpracuje z prowadzącymi dochodzenie.
Sprawa wywołała sporo komentarzy, bo pokazuje, jak łatwo dziś ukryć niewielkie urządzenie w miejscu, które powinno gwarantować pełną prywatność. W dyskusjach przewija się też wątek tego, że takie incydenty często wychodzą na jaw przypadkiem - dopiero wtedy, gdy ktoś zauważy nietypowy detal i zgłosi go obsłudze.
Na tym etapie śledczy skupiają się na identyfikacji osoby odpowiedzialnej za podłożenie urządzenia i ustaleniu, czy doszło do rozpowszechniania obrazu. Policja apeluje, by w podobnych sytuacjach nie dotykać podejrzanych przedmiotów i jak najszybciej informować personel oraz służby.
Źródło BBC.com, Nexta
Rozmowy na Facebooku