Malik Montana zaliczył wtopę podczas juwenaliów w Białymstoku. Tłum krzyczał, on nie słyszał
Malik Montana zaliczył wtopę podczas juwenaliów w Białymstoku. Tłum krzyczał, on nie słyszał
Malik Montana wystąpił 16 maja na Juwenaliach w Białymstoku i zaliczył sporą wtopę. Podczas koncertu popsuło się nagłośnienie, a raper przez chwilę nie zdawał sobie z tego sprawy - i śpiewał dalej. Do wyłączonego mikrofonu. Tłum krzyczał „Maliś włącz mikrofon", on tego nie słyszał.

Techniczny kiks w najgorszym momencie

Białostockie Juwenalia 2026 odbywały się 15 i 16 maja na kampusie Politechniki Białostockiej. Na drugiej scenie, gdzie przez dwa wieczory dominował rap, w sobotę pojawił się Malik Montana - obok Pezeta i Kaza Bałagane. Tłumy studentów, pełen kampus, idealna atmosfera. I właśnie wtedy coś poszło nie tak.

W pewnym momencie playback ucichł, mikrofon przestał działać - a raper tego nie zauważył i śpiewał dalej. Studenci zaczęli krzyczeć „Maliś włącz mikrofon", ale wykonawca przez chwilę po prostu ich nie słyszał.

Klip błyskawicznie trafił do sieci

Krótkie nagranie z naklejką „Maliś włącz mikrofon" trafiło na TikToka i szybko zaczęło krążyć po mediach społecznościowych. 
Gdy w pewnym momencie zorientował się co się dzieje, zszedł ze sceny, a po powrocie występ już odbywał się normalnie. 
Można podejrzewać, że nie zorientował się co się dzieje przez słuchawki które miał w uszach.

 

Reklama
@mboreckaa #juwenaliabialystok #bialystok #miśmaliś @donmalikmontana ♬ oryginalny dźwięk - ℳ

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku