wyświetlenia
W internecie pojawiły się pierwsze przecieki dotyczące tegorocznej matury z języka polskiego. Chodzi o zdjęcia arkuszy egzaminacyjnych, które miały trafić do sieci jeszcze w czasie trwania egzaminu.
PAP, przekazał, że Centralna Komisja Egzaminacyjna monitoruje sytuację i odnotowała już pierwsze przypadki podejrzeń nieuczciwego zachowania maturzystów. Chodzi właśnie o publikowanie zdjęć arkuszy egzaminacyjnych w internecie.
Do sprawy odniósł się dyrektor CKE Robert Zakrzewski. Jak przekazał w rozmowie z PAP, jeżeli pojawią się uzasadnione podejrzenia złamania prawa, zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.
Z przecieków, które pojawiły się w sieci, wynika, że maturzyści mieli zmierzyć się z tematami dotyczącymi wpływu pracy na człowieka i otaczającą go rzeczywistość oraz tego, kiedy dla człowieka ważne jest, jak postrzegają go inni.
Co istotne, jak podaje Onet, tematy z internetowych przecieków potwierdziła jedna z maturzystek w rozmowie z serwisem. W arkuszu znalazła się również instrukcja dotycząca wypracowania - tekst powinien mieć minimum 300 słów, a maturzysta musi odwołać się do utworów literackich, w tym do jednej lektury obowiązkowej, oraz wybranego kontekstu.
CKE ma teraz sprawdzić, czy doszło do naruszenia procedur i kto odpowiada za publikację zdjęć arkuszy w sieci. Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, osoby odpowiedzialne muszą liczyć się z konsekwencjami. W grę może wchodzić nie tylko unieważnienie egzaminu w konkretnych przypadkach, ale także dalsze działania prawne, jeśli CKE uzna, że doszło do złamania przepisów.
Zdjęcie poglądoweno to lecimy, pierwszy udokumentowany wyciek w tym roku #matura2026 #matura pic.twitter.com/cgTPnECcJu
— Hrabonzcz Maiowy (@HMaiowy) May 4, 2026
matura jezyk polski przecieki #matura pic.twitter.com/Nk550B758p
— k ; edtwt (@rozoweziola) May 4, 2026
Rozmowy na Facebooku