Nocna obława policji przeciwko złodziejom samochodów. Opublikowano nagranie z akcji
Nocna obława policji przeciwko złodziejom samochodów. Opublikowano nagranie z akcji
Policjanci stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową rozbili zorganizowaną grupę zajmującą się kradzieżami samochodów z prywatnych posesji i zamkniętych osiedli na terenie Warszawy i okolic. Zatrzymani działali według wypracowanego schematu - typowali pojazdy, wchodzili na teren posesji po uszkodzeniu sterowników bram, a skradzione auta wywozili do "dziupli", gdzie były rozbierane na części.

Nagranie oraz galeria zdjęć pod artykułem

Przy okazji wyszło na jaw znacznie więcej: broń palna z naładowanym magazynkiem, zagłuszarki GPS, sprzęt do pokonywania elektronicznych zabezpieczeń i 100 gramów kokainy.

Jak działała grupa?

Przestępcy mieli opracowany powtarzalny schemat. Najpierw typowali interesujący ich pojazd, następnie - jadąc roboczym autem - przez jakiś czas obserwowali upatrzoną posesję lub osiedle. Do właściwego działania przystępowali wyłącznie w nocy. Uszkadzali sterowniki bram wjazdowych, wchodzili na teren i kradli wytypowane wcześniej auta. Działali głównie w Warszawie oraz w powiatach Warszawa Zachód, Piaseczno, Nowy Dwór Mazowiecki i Legionowo. Skradzione pojazdy - przede wszystkim Volvo, BMW i Skody - trafiały do "dziupli" w miejscowości Krosno-Wieś, gdzie były rozmontowywane na części.

Jak ustalili śledczy, złodzieje uczynili sobie z przestępczego procederu stałe źródło utrzymania. W przeszłości byli już zatrzymywani w związku z kradzieżami pojazdów.

Policja ustaliła, jakimi autami jeździli złodzieje

Kluczowym elementem śledztwa było ustalenie, jakimi "roboczymi" samochodami posługiwali się przestępcy. Okazało się, że w miejscach, z których od grudnia poprzedniego roku do lutego tego roku znikały auta, regularnie pojawiały się Mercedes klasy C i Volvo S60. Zdjęcia tych pojazdów zamieszczali w sieci sami mieszkańcy okradzionych osiedli. Policjanci potwierdzili, że to właśnie tymi autami poruszali się złodzieje w trakcie popełniania przestępstw.

Pułapka na złodziei - fałszywe Volvo XC60

Zebrane informacje pozwoliły funkcjonariuszom "samochodówki" oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie zaplanować zasadzkę. Na jednym z parkingów w Nowym Dworze Mazowieckim zostało ustawione Volvo XC60 - przynęta, która zadziałała. Dwaj mężczyźni w wieku 35 i 49 lat zostali zatrzymani w trakcie pozorowanej kradzieży, kiedy wracali już po "robocie".

Co znaleziono podczas przeszukań?

W "dziupli" w Krosnej Wsi policjanci zabezpieczyli skradziony motocykl z Ożarowa Mazowieckiego oraz zagłuszarki sygnału GSM/GPS i liczne podzespoły samochodowe.

Przeszukania w miejscach zamieszkania zatrzymanych przyniosły kolejne znaleziska. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się:

  • broń palna z załadowanym magazynkiem,
  • trzy walizki do bezinwazyjnego otwierania i uruchamiania pojazdów poprzez pokonanie elektronicznych zabezpieczeń,
  • zagłuszarki GPS/GSM,
  • zegarek o wartości 100 tysięcy złotych,
  • samochody Audi A6 i Hyundai I30, którymi sprawcy wyszukiwali kolejne ofiary,
  • 100 gramów kokainy.

Kolejne zatrzymania i zarzuty

W toku dalszych działań zatrzymano też 29-letniego mieszkańca Wieliszewa podejrzanego o udział w kradzieży Volvo XC60 - po czynnościach został zwolniony. Zatrzymano również 53-letnią mieszkankę Krosnej Wsi, na posesji której znaleziono skradzione auto i motocykl.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim. 35-latek usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, posiadania broni i amunicji bez zezwolenia, posiadania 100 gramów środków odurzających oraz używania tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Wobec 53-latki prokurator zastosował policyjny dozór.

 

49-latek, który również był już karany za przestępstwa samochodowe, usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy - ukradł BMW E520 oraz BMW 318 D. Podczas kolejnego przeszukania w jego miejscu zamieszkania policjanci znaleźli kilkanaście kluczyków od różnych pojazdów, złącza i zagłuszacz GSM. Mężczyzna objęty jest policyjnym dozorem z obowiązkiem meldowania się pięć razy w tygodniu w najbliższej jednostce policji, zakazem opuszczania kraju i zakazem kontaktowania się ze współsprawcami.

Źródło, foto, wideo Komenda Stołeczna Policji

Nagranie z zatrzymań

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku