wyświetlenia
Sprawa jest tym bardziej poważna, że chodzi o osobę, która sama powinna stać na straży prawa. Według lokalnych ustaleń, po zatrzymaniu śledztwem zajęła się prokuratura. Z informacji opublikowanych przez Codzienny Poznań wynika, że podejrzany to Krzysztof K., który nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe, a sam funkcjonariusz został także zawieszony w czynnościach służbowych.
Na ten moment nie podano szerzej wszystkich okoliczności samej jazdy ani tego, jaki wynik wykazało badanie alkomatem. Wiadomo jednak, że sprawa została potraktowana bardzo poważnie, a konsekwencje dla mundurowego mogą być podwójne - karne i służbowe.
To kolejny przypadek, który pokazuje, że prowadzenie auta po alkoholu może skończyć się bardzo poważnie - niezależnie od zawodu i stanowiska. W tym przypadku stawką jest nie tylko odpowiedzialność przed sądem, ale też koniec pracy w policji.
Zdjęcie poglądowe. Źródło: Policja Opole
Rozmowy na Facebooku