Postanowił sprawdzić ile można zarobić grzebiąc w osiedlowym śmietniku w Warszawie. Kwota robi wrażenie
Postanowił sprawdzić ile można zarobić grzebiąc w osiedlowym śmietniku w Warszawie. Kwota robi wrażenie
Wprowadzenie systemu kaucyjnego całkowicie zmieniło postrzeganie codziennych odpadów w Polsce. Plastikowe butelki oraz aluminiowe puszki zyskały konkretną wartość finansową, przez co osiedlowe wiaty śmietnikowe stały się miejscem, gdzie zalegają porzucone pieniądze. Wielu mieszkańców z czystego wygodnictwa wciąż wyrzuca podlegające kaucji opakowania bezpośrednio do kontenerów, zamiast zwracać je do punktów skupu i odbierać należną gotówkę.

Tę sytuację postanowił sprawdzić internetowy twórca prowadzący profil biedny_bogaty, który przeprowadził w Warszawie szybki eksperyment. Twórca internetowy wszedł do jednej z zamkniętych osiedlowych altan i poświęcił dokładnie 30 minut na wyciąganie porzuconych butelek i puszek z pojemników na odpady segregowane. Wyniki tej krótkiej akcji jako ciekawostka błyskawicznie obiegły sieć, pokazując, jak duże kwoty można znaleźć w miejscach, które większość osób omija szerokim łukiem.

W ciągu zaledwie pół godziny licznik zysków z jednej wiaty śmietnikowej zamknął się w kwocie 26 złotych, co odpowiadało 50 znalezionym sztukom surowców wtórnych. Wszystkie zebrane opakowania trafiły następnie do automatycznego recyklomatu w Warszawie. Ostateczny paragon wygenerowany przez maszynę pod koniec marca 2026 roku opiewał na łączną kwotę aż 104 złotych za 199 plastikowych butelek i 9 puszek, gdzie każda sztuka została wyceniona przez automat na równe 50 groszy.

Eksperyment ten jednoznacznie dowodzi, że od momentu wejścia w życie przepisów o kaucji, w miejskich śmietnikach można bez problemu znaleźć sporo wyrzuconych pieniędzy. Dla osób szukających dodatkowego dochodu osiedlowe wiaty stały się łatwo dostępnym źródłem gotówki, która w innym wypadku zostałaby bezpowrotnie zmarnowana.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku