wyświetlenia
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 12 kwietnia, tuż po godzinie 6:00. Kobieta pojawiła się w Komisariacie Policji w Ornecie, aby skorzystać z samoobsługowego urządzenia do badania trzeźwości. Już samo to mogłoby wyglądać na rozsądne zachowanie, gdyby nie fakt, że wcześniej sama usiadła za kierownicą.
Jak podaje policja, 30-latka zaparkowała samochód na środku parkingu, poza wyznaczonymi miejscami. Następnie weszła do budynku, sprawdziła swój stan trzeźwości, wyszła, po czym po chwili wróciła twierdząć, że nie ma jak wrócić do domu, bo alkomat jej nine pozwala.
Na jej zachowanie zwrócił uwagę komendant komisariatu będący w służbie, który od razu powiadomił patrol. Policjanci sprawdzili monitoring, a ten potwierdził, że to właśnie kobieta kierowała pojazdem.
Badanie wykazało, że 30-latka miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Samochód został na parkingu, a kluczyki zabezpieczono.
Dzień później, w poniedziałek 13 kwietnia, kobieta usłyszała zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Policjanci zatrzymali jej również prawo jazdy.
Na tym etapie sprawa trafi do sądu, a 30-latka będzie odpowiadać za jazdę po alkoholu. Policja przypomina, że nawet krótka droga i pozornie dobra ocena własnego stanu mogą skończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami.
Źródło foto/wideo: KPP Lidzbark Warmiński
Rozmowy na Facebooku