menu
Restaurator miał uderzyć 15-letnią praktykantkę. Nie wiedział, że go nagrywają
Restaurator miał uderzyć 15-letnią praktykantkę. Nie wiedział, że go nagrywają
W Obornikach Wielkopolskich głośno zrobiło się o sprawie właściciela jednej z restauracji i nieletniej praktykantki. Do sieci trafiły nagrania, na których widać agresywne zachowanie mężczyzny wobec 15-letniej dziewczyny odbywającej praktyki. Sprawą zajmuje się policja, a funkcjonariusze zwrócili się do prokuratury o ściganie z urzędu.

Według relacji ojca dziewczyny, do zdarzenia doszło po zakończeniu praktyk. Nastolatka miała skończyć pracę i pójść do szatni. Za nią miał wejść właściciel restauracji, a chwilę później do środka ruszyli też zaniepokojeni znajomi 15-latki, którzy przyszli odebrać ją z pracy. To właśnie oni nagrali całe zajście.

Z opisu sprawy wynika, że mężczyzna miał zdenerwować się obecnością kolegów dziewczyny w pokoju socjalnym, gdzie znajdowała się szatnia. Na nagraniu widać gwałtowne zachowanie restauratora, słychać też wulgaryzmy kierowane pod adresem dziewczyny i jej znajomych. Według relacji ojca oraz opisu krążącego w sieci, mężczyzna miał uderzyć praktykantkę kilka razy.

 

Później pojawiło się też drugie nagranie, już z parkingu przed lokalem. Tam właściciel restauracji miał bagatelizować całe zdarzenie i podważać, że dziewczynie stało się coś poważnego. To właśnie te materiały sprawiły, że sprawa szybko wyszła poza lokalny obieg i zaczęła być szeroko komentowana.

Reklama

Ojciec 15-latki zgłosił sprawę na policję z oskarżenia prywatnego, ale ze względu na charakter zdarzenia funkcjonariusze wystąpili do prokuratury, by sprawca był ścigany z urzędu. O wszystkim została też poinformowana szkoła dziewczyny. Z przekazanych informacji wynika, że wcześniej nie docierały do niej sygnały o podobnych sytuacjach w tym miejscu.

 

Sam restaurator przedstawił własną wersję wydarzeń. Twierdzi, że praktykantka była problematyczna, a cała sytuacja miała zacząć się od tego, że zaprosiła znajomych do pokoju socjalnego. Mężczyzna nie zaprzecza, że doszło do kontaktu fizycznego, ale utrzymuje, że nie uderzył dziewczyny, tylko ją dotknął. Jednocześnie miał stwierdzić, że niczego nie żałuje.

W sieci pojawiło się również nagranie z parkingu

Sprawa wywołała duże poruszenie w Obornikach Wielkopolskich i w sieci. Nagrania stały się najważniejszym elementem całej historii i to one sprawiły, że nie dało się jej przemilczeć. Teraz dalsze okoliczności będą wyjaśniać policja i prokuratura.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku