Upubliczniono nagranie za które Olszański dostał odsiadkę. Groził w sądzie przy obecności adwokata
Upubliczniono nagranie za które Olszański dostał odsiadkę. Groził w sądzie przy obecności adwokata
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych opublikował nagranie, które stało się podstawą skazania Wojciecha Olszańskiego na 3 miesiące bezwzględnego więzienia. Widać na nim, jak mężczyzna przez kilka minut lży i grozi zaciśniętą pięścią świadkowi - na korytarzu sądu, przy własnym adwokacie.

Nagranie pod artykułem

Trzy minuty na korytarzu sądowym

Do zdarzenia doszło 9 września 2024 roku na korytarzu Sądu Okręgowego w Elblągu. Olszański przez trzy minuty atakował słownie prezesa OMZRiK Konrada Dulkowskiego. W trakcie awantury padły życzenia "zdychania na raka mózgu" oraz sugestie dotyczące spotkania "na tamtym świecie". Mężczyzna groził zaciśniętą pięścią, a przy tym zaznaczył wprost, że "bardziej dobitnie by to wytłumaczył", gdyby nie obecność jego adwokata - mecenasa Sławomira Rycielskiego. Ten stał obok i nie reagował.

Sędzia zawiadomił prokuraturę - i izbę adwokacką

Zachowanie Olszańskiego zbulwersowało sędziego prowadzącego rozprawę na tyle, że sam zawiadomił prokuraturę. Co więcej - ten sam sędzia był tak zniesmaczony postawą mecenasa Rycielskiego na sali rozpraw, że skierował osobne pismo do Okręgowej Izby Adwokackiej w Szczecinie. Prokuratura postawiła Olszańskiemu zarzuty gróźb karalnych i znieważenia. Sąd zarzuty podzielił.

Nie pierwszy raz za kratkami

Przy wymiarze kary sąd wziął pod uwagę dotychczasową historię oskarżonego. Olszański odsiedział już 6 miesięcy za groźby karalne, a sąd w Bydgoszczy skazał go - jeszcze nieprawomocnie - na rok i 8 miesięcy więzienia za grożenie posłom. Prezes OMZRiK był przez niego atakowany wielokrotnie, w tym fizycznie. W wielu wcześniejszych przypadkach monitoring sądowy nie obejmował danego fragmentu korytarza lub jakość nagrania była zbyt niska, by postawić mu zarzuty. Tym razem Dulkowski sam nagrał całe zdarzenie.

Wyrok: 3 miesiące i zakaz zbliżania

 

Sąd skazał Olszańskiego na 3 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 2-letni zakaz zbliżania się do Konrada Dulkowskiego. Marcin Osadowski, bliski współpracownik skazanego, próbuje przedstawiać go jako ofiarę "procesu kapturowego" i twierdzi, że Olszański nie wiedział o sprawie. Fakty są jednak inne - oskarżony złożył obszerne zeznania, w których przyznał się do popełnionych czynów. Sąd poinformował też jego adwokata o procesie i zapytał, czy przystępuje do sprawy jako obrońca. Rycielski odmówił.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku