wyświetlenia
Decyzja urzędu była jednoznaczna: imię musi funkcjonować w języku polskim jako imię własne, nie może być ośmieszające, obraźliwe ani kojarzyć się z produktami, markami czy rzeczami, które nie pełnią funkcji imienia. Zdaniem kierownika USC „Blik” nie spełnia tych kryteriów, bo nie występuje jako imię osobowe i przede wszystkim jest nazwą usługi płatniczej, a nie ludzkiego imienia.
To nie był jedyny przypadek w poprzednim roku, gdy urzędnicy odmawiali rejestracji nietypowego imienia. W różnych częściach Polski w 2025 roku pojawiały się wnioski o imiona, które uznano za nieodpowiednie. Przykładowo, pewna para chciała nazwać dziecko Batman - to imię uznano za zbyt kojarzone z fikcyjną postacią, a nie osobą rzeczywistą. Inni rodzice próbowali zarejestrować imię Nutella - i również spotkali się z odmową, bo imię nie funkcjonuje jako imię osobowe. Był też przypadek, gdy decyzję odmowną wydano wobec propozycji imienia Joint.
Urzędnicy Stanu Cywilnego mają prawo ocenić, czy dane imię spełnia regulacje i chroni dobro dziecka. Choć nie ma w Polsce oficjalnej listy zakazanych imion, praktyka pokazuje, że takie, które odbiegają od norm językowych albo niosą ryzyko ośmieszenia, zwykle są odrzucane. Dzięki temu imię, które trafi do dokumentów, ma szansę służyć dziecku przez całe życie, bez problemów i nieporozumień.
Rozmowy na Facebooku