wyświetlenia
Na celowniku „degustatora” były przede wszystkim parmezan i grana padano, uznawane za jedne z wizytówek północnych Włoch. Mężczyzna miał swoje ulubione miejsce w każdym kawałku - odgryzał czubki serów, które uważał za najsmaczniejsze, a resztę odkładał z powrotem do sprzedaży. Problem w tym, że naruszone opakowanie i uszkodzony produkt nie nadawały się już do dalszego obrotu.
Sklep liczył straty - od 10 do 15 euro za każdy zniszczony kawałek. Chodziło o produkty w opakowaniach ważących około 300 gramów, które po „degustacji” trzeba było wyrzucać w całości.
Kierownictwo zdecydowało się więc na nietypowy ruch. W okolicy półek z serami pojawili się pracownicy w przebraniu, którzy obserwowali klientów. Po kilku tygodniach akcji udało się złapać sprawcę na gorącym uczynku - okazał się nim 70-letni mężczyzna. Zatrzymany nie stawiał oporu, a po przyłapaniu wyjął portfel i zapłacił za uszkodzony ser. Jednocześnie, ze względu na brak dowodów, nie można go było rozliczyć za wcześniejsze podobne przypadki.
Zdjęcie poglądowe. Źródło: pl.freepik.com
Rozmowy na Facebooku