menu
Skatowany królik na placu zabaw w centrum Krakowa. KTOZ walczy o życie Marcysia
Skatowany królik na placu zabaw w centrum Krakowa. KTOZ walczy o życie Marcysia
W centrum Krakowa, w rejonie Ogrodu Kasztanowego niedaleko Dworca Głównego, doszło do wstrząsającej sytuacji. Na jednym z placów zabaw przypadkowa mieszkanka znalazła pod krzewami ciężko rannego królika. Już na pierwszy rzut oka było widać, że zwierzę jest w bardzo złym stanie i potrzebuje natychmiastowej pomocy.

Królik został szybko przewieziony do całodobowej kliniki weterynaryjnej, gdzie lekarze ocenili jego obrażenia. Były poważne - weterynarze stwierdzili m.in. równo obcięte uszy, głęboką ranę ciętą na grzbiecie odsłaniającą tkanki, uszkodzenia warg, złamanie jednej tylnej łapy oraz zwichnięcie drugiej. Zwierzę było też skrajnie wychudzone, z wyraźnie widocznymi kośćmi i niemal całkowitym zanikiem mięśni. Do tego doszły zaropiałe oczy i liczne odparzenia.

Specjaliści zwracają uwagę, że charakter ran nie pasuje do obrażeń po ataku innego zwierzęcia - wszystko wskazuje na brutalne działanie człowieka. Mimo cierpienia królik zaczął samodzielnie jeść i pić, a jego stan określono jako stabilny, choć rokowania pozostają ostrożne. Zwierzę dostało imię Marcyś. Zaplanowano konsultację chirurgiczną, a jeśli nie będzie przeciwwskazań, rozważane jest także leczenie hirudoterapią.

KTOZ apeluje do osób, które mogły coś widzieć w okolicy Ogrodu Kasztanowego lub rozpoznają zwierzę, o kontakt. Każda informacja może pomóc w ustaleniu, co dokładnie wydarzyło się na placu zabaw w centrum miasta.

Losy Marcysia można śledzić na facebooku: KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Źródło foto: KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - facebook
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku