wyświetlenia
Zachowanie twórcy spotkało się z natychmiastową i bardzo gwałtowną reakcją jednego z mieszkańców pobliskiego budynku. Mężczyzna, słysząc nagłośniony głos dochodzący z dołu, wyłonił się w oknie i zaczął głośno wyrażać swoje ogromne pretensje. Sąsiad nie przebierał w słowach i zaczął wyzywać streamerów od „frajerów”, mając do nich pretensje o zbyt głośne zachowanie w terenie zabudowanym. Mieszkaniec w bardzo ostry sposób skrytykował obecność i działalność polskich influencerów w tej konkretnej lokalizacji.
Warto dokładnie zaznaczyć, jak całe zdarzenie wyglądało z perspektywy czasu, ponieważ rzuca to nowe światło na skalę konfliktu. To nie była sytuacja, w której Medusa krzyczał przez megafon przez wiele godzin, doprowadzając okolicę do szału. Streamer wypowiedział przez urządzenie zaledwie kilka słów. Od momentu użycia megafonu do ostrej wymiany zdań i wyzwisk ze strony mężczyzny minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund. Mimo tak krótkiego czasu trwania hałasu, sąsiad niemal od razu przeszedł do agresywnego tonu i wulgarnych ataków słownych.
Doszło do bezpośredniej potyczki słownej, którą widzowie mogli oglądać na żywo w internecie. Mężczyzna z okna cisnął polskich streamerów, zarzucając im brak kultury i uciążliwe zakłócanie spokoju. Medusa wdał się w dyskusję, starając się odpowiedzieć na zarzuty, co tylko dodatkowo podgrzało atmosferę tego niespodziewanego konfliktu. Zajście to pozostawia szerokie pole do interpretacji dla internautów. Część osób uważa, że samo użycie megafonu było niepotrzebną prowokacją, podczas gdy inni zwracają uwagę na zbyt szybką i nieproporcjonalnie wulgarną reakcję sąsiada. Nagranie z tej konfrontacji krąży po portalach społecznościowych, dzieląc opinię publiczną na temat zachowania obu stron sporu.
Afera. Gość z okna wali sprute do Meduski, bo byli za głośno. Kto miał racje? pic.twitter.com/JWeKE2An5A
— Adam Więcek | 📰 Łowca faktów (@Maciej824635) April 3, 2026
Rozmowy na Facebooku