menu
Zapomnieli, że w taksówce nie są sami i mocno przesadzili. Kierowca zatrzymał auto i wyrzucił pasażerów
Zapomnieli, że w taksówce nie są sami i mocno przesadzili. Kierowca zatrzymał auto i wyrzucił pasażerów
W sieci krąży nagranie z kamery samochodowej kierowcy yanchtaxi, które dokumentuje wyjątkowo niezręczną sytuację. Para pasażerów poczuła się w taksówce na tyle swobodnie, że kompletnie zapomniała o obecności osoby prowadzącej pojazd. Reakcja kierowcy była natychmiastowa i jednoznaczna.

Nagranie pod artykułem

Na nagraniu widać, jak w pewnym momencie podróży kobieta schyla się i zaczyna schylać się w stronę pasażera obok. Gdy yanchtaxi orientuje się, co dzieje się na tylnej kanapie jego auta, nie ma wątpliwości - zatrzymuje samochód i oświadcza, że nie będzie kontynuował kursu. Mimo prób dyskusji ze strony pasażerów pozostaje nieugięty, kilkukrotnie powtarzając, że kurs jest zakończony i prosząc o opuszczenie pojazdu. Para ostatecznie wysiada wyraźnie zmieszana.

Komentarze, które mówią wiele o społeczeństwie

Nagranie wywołało burzę w sekcji komentarzy - i tu zaczyna się najciekawsza część całej historii. Bo nie wszyscy stanęli po stronie kierowcy.

Pojawiły się głosy w stylu: „Co mu przeszkadzało?! Na drogę ma patrzeć, a nie co oni z tyłu robią", „By dał dokończyć, może później by była jego kolej" czy „Bez przesady, nic złego nie robili". Część internautów wykazała się zatem zadziwiającym brakiem poczucia granic - uznając, że taksówka to prywatna przestrzeń pasażerów, w której kierowca po prostu nie powinien się wtrącać.

Taksówka to miejsce pracy, nie pokój hotelowy

Samochód taksówkarza to jego miejsce pracy. Każdy pasażer jest tam gościem - nie gospodarzem. Zachowanie opisywanej pary to nie tylko brak kultury i elementarnego szacunku wobec drugiego człowieka, ale też wykroczenie. Dopuszczanie się czynności seksualnych w miejscu publicznym jest w Polsce zagrożone karą grzywny.

Yanchtaxi zachował się wzorowo - spokojnie, stanowczo i bez eskalacji. Nie wdawał się w awanturę, nie zawstydzał pasażerów publicznie na wizji. Po prostu postawił granicę i jej dotrzymał. Tak właśnie powinno to wyglądać.

Kierowcy widzą więcej niż myślisz

 

Taksówkarze i kierowcy aplikacji przewozowych regularnie spotykają się z zachowaniami, które wykraczają poza wszelkie normy - agresja, dewastacja aut, a teraz tego typu incydenty. Nagrywanie i publikowanie takich sytuacji, bez pokazywania twarzy pasażerów, pełni ważną rolę - przypomina, że za kierownicą siedzi człowiek, który zasługuje na szacunek jak każdy inny pracownik usług.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku