Kierowca ciężarówki uznał, że łuk drogi i podwójna linia ciągła to dobre miejsce na wyprzedzanie. Miał pecha: cały manewr rozegrał się na oczach policjantów z drogówki i został udokumentowany.
Co się wydarzyło
W środę 15 lipca policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie zatrzymali do kontroli kierującego samochodem ciężarowym, który, jak podaje komenda, rażąco naruszył przepisy ruchu drogowego.
Kierujący, wykonując manewr wyprzedzania na łuku drogi, przekroczył podwójną linię ciągłą, ignorując obowiązujący zakaz. Do tego poruszał się z prędkością przekraczającą dopuszczalny limit.
Zachowanie kierowcy zostało zarejestrowane, materiał nie pozostawia wątpliwości, jak przebiegał ten manewr.
Rachunek: 1200 zł i 13 punktów
Mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej i ukarany mandatami w łącznej kwocie 1200 zł oraz 13 punktami karnymi.
Jak podkreślają policjanci, takie zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego i mogło doprowadzić do tragicznego w skutkach zdarzenia.
Dlaczego akurat tam nie wolno
Świebodzińscy funkcjonariusze przypominają, że zakaz wyprzedzania w miejscach oznaczonych podwójną linią ciągłą oraz na zakrętach nie jest przypadkowy.
"Ograniczona widoczność znacząco zwiększa ryzyko zderzenia czołowego, szczególnie gdy w manewrze uczestniczą pojazdy ciężarowe, których droga hamowania jest znacznie dłuższa" - czytamy w komunikacie.
To sedno sprawy. Kilkutonowy zestaw na przeciwległym pasie, za zakrętem, z drogą hamowania liczoną w dziesiątkach metrów, nie ma jak się wycofać z sytuacji.
Apel drogówki
"Apelujemy do wszystkich kierujących o przestrzeganie przepisów i zachowanie rozsądku za kierownicą. Chwila pośpiechu nie jest warta narażania życia i zdrowia własnego oraz innych uczestników ruchu" - podsumowuje Komenda Powiatowa Policji w Świebodzinie.
Policjanci zaznaczają też, że stanowczo reagują na wszelkie przejawy niebezpiecznych zachowań na drogach. Kierowca ciężarówki przekonał się o tym w środę osobiście.