menu
Ksiądz podpisał oświadczenie, że nie chce być leczony sprzętem WOŚP. Prawnicy krótko: To tak nie działa
Ksiądz podpisał oświadczenie, że nie chce być leczony sprzętem WOŚP. Prawnicy krótko: To tak nie działa
W sieci od lat krąży pomysł, że ktoś może „z góry” zrezygnować z leczenia sprzętem kupionym przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Tuż przed 34. Finałem WOŚP (25 stycznia) temat wrócił ze zdwojoną siłą, bo ks. Marcin Januszkiewicz ogłosił, że podpisał takie oświadczenie.

Według relacji duchownego dokument ma być odpowiedzią na spór wokół wspierania fundacji - wcześniej komentował m.in. akcję, w której część ceny kawy sprzedawanej na stacji paliw miała trafiać na WOŚP. W swoim wpisie podkreślał, że nie chce, by jego leczenie było prowadzone przy użyciu sprzętu sfinansowanego przez fundację.

Głos w sprawie zabrała jednak prawniczka - radczyni prawna Maria Kobryń. Zwróciła uwagę, że takie „oświadczenia” nie mają mocy prawnej i w praktyce nie wpływają na sposób udzielania pomocy pacjentowi. Jej zdaniem lekarz nie będzie sprawdzał, kto kupił konkretny sprzęt, gdy chodzi o ratowanie zdrowia lub życia.

Podobnie wypowiadała się też inna prawniczka, podkreślając, że w publicznym systemie ochrony zdrowia pacjent nie wybiera urządzeń, z których korzysta personel. Dorosły pacjent może natomiast odmówić konkretnych badań lub wypisać się ze szpitala na własne życzenie. W sytuacjach nagłych lekarz ma jednak prawo i obowiązek użyć wszelkich dostępnych środków - niezależnie od tego, z jakiego źródła pochodzą.

W tle dyskusji o WOŚP pojawił się też incydent z Chełma (woj. lubelskie). Według relacji części uczestników 34. Finału proboszcz parafii pw. Rozesłania Świętych Apostołów miał wyprosić małoletnich wolontariuszy zbierających datki w pobliżu kościoła - jedna z matek twierdzi, że ksiądz krzyczał do dzieci, a część z nich uciekła. Szef chełmskiego sztabu WOŚP przyznał, że słyszał o zdarzeniu i ocenił, że sytuacja była bardzo przykra. Sam duchowny - ks. kanonik Jacek Lewicki - zaprzeczył, jakoby kogoś „przeganiał” i wyjaśniał, że chodziło jedynie o przeniesienie zbiórki poza bezpośrednie wejście, przy bramę kościoła.

Warto też dodać, że nie wszyscy duchowni są przeciwni WOŚP. W Elblągu głośno było o ks. Kazimierzu Klabanie z parafii Dobrego Pasterza, który kolejny raz przekazał całą niedzielną tacę na finał Orkiestry. Według relacji medialnych dorzucił też 1200 zł z własnej kieszeni. Jego gest wywołał mieszane reakcje - część osób chwaliła inicjatywę, inni krytykowali, że kościelne pieniądze nie powinny trafiać na taki cel.

Źródło foto: CelinaWOŚP, „750_1668086510636cfaee3b7978.35552425.jpg”, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku