wyświetlenia
Jak wynika z ustaleń policji, do zdarzenia doszło 13 marca po godzinie 14:00. Wstępnie ustalono, że 64-letni kierowca Volkswagena z gminy Biszcza wykonywał manewr wyprzedzania. W tym samym czasie 44-letni mieszkaniec gminy Obsza, kierujący Fiatem 126p, miał skręcać w lewo. To właśnie wtedy doszło do zderzenia, które zakończyło się bardzo poważnymi uszkodzeniami obu aut.
Najbardziej dramatycznie wyglądał stan mniejszego pojazdu. Fiat 126p po uderzeniu dosłownie rozpadł się na dwie części, co najlepiej pokazuje, jak silne musiało być zderzenie. Volkswagen wypadł z drogi i zatrzymał się w rowie.
Do szpitali przetransportowano trzy osoby - kierowcę Fiata oraz dwoje 45-letnich pasażerów Volkswagena. Wiadomo, że dwie osoby pozostały w szpitalach. W samochodzie marki Fiat znajdował się także 7-letni chłopiec, ale na szczęście nie odniósł obrażeń.
Policjanci podkreślili, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Teraz trwa dokładne wyjaśnianie przyczyn i okoliczności tego wypadku.
To kolejny przypadek, który pokazuje, jak niebezpieczne potrafią być sytuacje związane z wyprzedzaniem i skrętem. Wystarczy chwila, by doszło do zdarzenia o bardzo poważnych skutkach - zwłaszcza gdy na drodze spotykają się dwa auta, z których jedno praktycznie nie ma żadnych szans w starciu z większym pojazdem.
Źródło o foto KPP Biłgoraj
Rozmowy na Facebooku