wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Zdarzenie miało miejsce na oblodzonym i zaśnieżonym placu, gdzie potężny TIR stracił przyczepność i nie mógł ruszyć z miejsca. Koła ciężarówki boksowały w miejscu, a kierowca był bezradny wobec śliskiej nawierzchni. Wtedy do akcji wkroczył właściciel niewielkiego Opla. Choć widok małego miejskiego auta podpiętego liną do kilkunastotonowego kolosa mógł budzić uśmiech politowania, finał akcji zaskoczył wszystkich obecnych na miejscu świadków.
Na krótkim filmie widać, jak kierowca Corsy z wyczuciem rusza, a napięta lina zaczyna przekazywać siłę uciągu na unieruchomiony zestaw. To wystarczyło, by pomóc ciężarówce przełamać opór i złapać minimalną przyczepność. Po chwili wielki kolos powoli, ale sukcesywnie, zaczął toczyć się za małym Oplem, aż do wyjechania na odśnieżoną część drogi.
Internauci w komentarzach nie kryją rozbawienia i podziwu. Jedni żartują, że to najlepsza reklama dla Opla, inni analizują fizykę zdarzenia, wskazując, że nawet niewielka pomoc z zewnątrz potrafi „odblokować” ciężarówkę w tak trudnych warunkach. Niezależnie od technicznych szczegółów, nagranie pozostaje jednym z najchętniej udostępnianych materiałów w ostatnim czasie. Pokazuje ono, że solidarność na drodze potrafi zdziałać cuda.
Rozmowy na Facebooku