wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Szybko okazało się, że zwierzę nie działało z własnej inicjatywy. Śledczy ustalili, że właściciel czworonoga celowo go wytresował, aby ten pozbywał się śmieci za niego. Mężczyzna liczył na to, że wykorzystując psa, oszuka system monitoringu miejskiego, który jest zaprogramowany na wykrywanie ludzi wyrzucających odpady w niedozwolonych miejscach. Myślał, że biegający z workiem pies nie wzbudzi podejrzeń i pozwoli mu zachować pełną anonimowość.
Władze miasta w oficjalnym komunikacie ostro potępiły zachowanie mieszkańca, nazywając je „podwójnie nagannym”. Zwrócono uwagę nie tylko na samo zaśmiecanie okolicy, ale przede wszystkim na instrumentalne wykorzystanie lojalnego zwierzęcia do łamania prawa. Policja podkreśliła, że żadna „kreatywność” nie usprawiedliwia braku kultury i niszczenia wspólnej przestrzeni.
Właściciel psa został już zidentyfikowany i surowo ukarany. We Włoszech walka z nielegalnymi wysypiskami przybrała na sile, a mandaty za takie wykroczenia mogą sięgać nawet kilkunastu tysięcy euro. W tym przypadku sprytny plan przyniósł właścicielowi jedynie wstyd i wysoki rachunek do zapłacenia.
Rozmowy na Facebooku