wyświetlenia
Nagrania pod artykułem
Po pojawieniu się nagrania policja poinformowała, że prowadzi czynności w tej sprawie wspólnie z prokuraturą. Funkcjonariusze przekazali, że zabezpieczyli materiał i rozpoczęli działania wyjaśniające. W komunikacie wskazano również, że policjanci dotarli do właściciela pojazdu oraz do pasażera, który rejestrował przejazd.
Najważniejszą częścią policyjnej informacji jest to, że samochód został zabezpieczony decyzją prokuratury jako dowód w sprawie. Postępowanie ma być prowadzone pod nadzorem prokuratury, a wstępny kierunek czynności dotyczy podejrzenia sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
Nagranie które przeanalizowała policja - kolejne nagrania i dalsza część artykułu pod filmem
Hej @Policja_KSP Kolejny Pirtat Morderca leci 320 km/h wrzucają to na Facebook, bo niczego się nie boją. Pytanie dlaczego? Aż tak niskie IQ czy myślą, że policja jest tak mało skuteczna?
— Służby w akcji (@Sluzby_w_akcji) January 23, 2026
Rej pojazdu WZ 035EH pic.twitter.com/7b6dNk2e1J
Poniżej kolejne nagrania
Równolegle w internecie krążą też kolejne nagrania, w których kierowca przedstawia swoją wersję i narzeka, że zabezpieczenie auta to przesada. W tych wypowiedziach przewija się również wątek tego, gdzie samochód został odstawiony po zabezpieczeniu. Mężczyzna ma się skarżyć, że pojazd trafił na teren komisu, co ma jego zdaniem wyglądać niepoważnie i budzić dodatkowe kontrowersje.
Sprawa żyje jednak własnym życiem głównie dlatego, że nagranie stało się viralem, a do tego pojawił się oficjalny komunikat służb. Z punktu widzenia postępowania kluczowe będą dalsze ustalenia śledczych: kto faktycznie prowadził auto, w jakich dokładnie okolicznościach doszło do przejazdu oraz jak zostanie ocenione zagrożenie, jakie mogła spowodować taka jazda.
Źródło: Policja Śląska, Służby w akcji
Rozmowy na Facebooku