224
wyświetlenia
wyświetlenia
Do nietypowej sytuacji doszło w Pabianicach w nocy z 14 lutego 2026 roku. Około 23:20 dyżurny komendy dostał zgłoszenie o nietrzeźwym kierowcy. Świadek poinformował, że mężczyzna przyjechał Toyotą pod sklep monopolowy, wypił tam „setkę” i odjechał.
Nagranie pod artykułem
Policjanci ruszyli na miejsce, ale nie zdążyli dojechać pod wskazany adres. Kierujący sam pojawił się pod budynkiem komendy. Zaparkował samochód i szybko wszedł do środka.
W poczekalni zjawił się z otwartą butelką wódki. Podszedł do dyżurnego i oświadczył, że chce oddać prawo jazdy, bo - jak stwierdził - nie jest mu już potrzebne. Jednocześnie przyznał, że przyjechał „na podwójnym gazie”.
Mężczyzna został przebadany alkomatem. Wynik wskazał 0,8 promila alkoholu w organizmie. 32-latek stracił uprawnienia do kierowania, a sprawa trafi do sądu.
Policja przekazała też, że mężczyzna musi liczyć się z możliwością utraty samochodu. Za to przestępstwo sąd może wymierzyć karę do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło KPP PabianiceReklama
Rozmowy na Facebooku