menu
„Sk…nie je…ny" TVN idealnie wstrzelił się w moment, nie przewidzieli takiej akcji z Bedoesem
„Sk…nie je…ny" TVN idealnie wstrzelił się w moment, nie przewidzieli takiej akcji z Bedoesem
Stream Łatwoganga dla Cancer Fighters przez większość czasu był transmisją idealną dla całej rodziny. TVN zdecydował się puszczać go na żywo - i przez długi czas wszystko szło gładko. Do momentu, gdy na kanapie pojawił się Bedoes. Raper powiedział dosadnie to, co inni mówią szeptem - a telewizja złapała to bez żadnego opóźnienia.

Bedoes 2115 to artysta, który od zawsze mówi wprost. Nie owijał w bawełnę również podczas streamu Łatwoganga - gdy chciał zapewnić widzów, że każda złotówka ze zbiórki zostanie uczciwie rozliczona i wydana zgodnie z przeznaczeniem, zrobił to w sposób... charakterystyczny dla siebie. Kwiecisty, dosadny i absolutnie niecenzuralny. TVN złapał ten moment w czasie rzeczywistym, bez żadnego bufora czasowego.

Telewizja mogła tego uniknąć

To właśnie ta decyzja techniczna budzi największe zdziwienie. Stacje telewizyjne mają możliwość nadawania z kilkuminutowym opóźnieniem - wystarczyłoby cofnąć obraz o dwie minuty, żeby mieć czas na reakcję i wyciszenie nieodpowiedniego fragmentu. TVN tego nie zrobił, puszczając stream dokładnie tak, jak leciał. Efekt? Widzowie przed telewizorami usłyszeli to samo co widzowie na YouTube - bez żadnego filtra.

Szanse na nałożenie kary przez KRRiT są niewielkie - kontekst całej sytuacji jest powszechnie znany, a intencje Bedoesa nie budziły żadnych wątpliwości. Chodziło o zapewnienie transparentności zbiórki, nie o epatowanie wulgaryzmami dla samej zasady.

Internet podzielony

Część internautów śmieje się z całej sytuacji, doceniając autentyczność rapera i absurd telewizyjnej wpadki. Nie brakuje jednak głosów krytycznych - szczególnie rodziców, którzy zwracają uwagę, że stream był kierowany również do dzieci i że Bedoes jako osoba publiczna, biorąca udział w akcji charytatywnej dla chorych dzieci, powinien bardziej kontrolować swój język.

To argument, którego nie można całkowicie zbagatelizować. Stream Łatwoganga oglądały tysiące młodych widzów, a Cancer Fighters to fundacja pomagająca dzieciom walczącym z nowotworem - trudno o bardziej rodzinny kontekst. Z drugiej strony - Bedoes zawsze był Bedoesem, i właśnie ta autentyczność sprawiła, że wpłacił na zbiórkę ponad 720 tysięcy złotych i przyciągnął do akcji ogromną rzeszę fanów.

 

Jedno jest pewne - TVN trafił na ten moment idealnie. Tylko że "idealnie" to w tym przypadku niekoniecznie komplement.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku