wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Polska policja podjęła interwencję wobec polskiej influencerki znanej z motoryzacyjnych nagrań. Chodzi o Bożenę, jedną z osób tworzących kanał „Bowi daily adventures”, gdzie pojawiają się materiały motoryzacyjno-rozrywkowe, głównie wokół motocykli.
W ostatnim materiale widzowie zobaczyli nie tylko jazdę na jednym kole, ale też wizytę policji na miejscu, gdzie stała cała ekipa - w tym youtuberka. Mundurowi pojawili się i zaczęli pytać o dokumenty. Z kontekstu można wnioskować, że powodem zainteresowania mogły być właśnie nagrania z jazdy na jednym kole.
Twórcy kanału mieli oznaczyć tę scenę jako wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. To jednak nie pierwszy raz, gdy motoryzacyjne kanały próbują w ten sposób tłumaczyć kontrowersyjne fragmenty materiałów. W tekście przypomniano też wcześniejsze przypadki, gdy osoby łamiące przepisy podpisywały nagrania jako „AI”, a mimo tego policja miała ustalać ich tożsamość i łączyć materiał z realnym zachowaniem na drodze.
W tej sytuacji influencerka miała jednak najwyraźniej sporo szczęścia. Policjanci mieli zainteresować się innym motocyklistą, który akurat przejeżdżał na jednym kole i - jak opisano - nie zasłaniał się podpisem o AI. To jego mieli podjąć w pościgu.
Na tym historia się urywa. Nie wiadomo, jak zakończyła się interwencja, czy policja wróciła na miejsce, czy grupa odjechała, ani czy udało się dogonić osobę, za którą ruszył patrol.
Co grozi za jazdę na jednym kole na publicznej drodze (2026):
Za celowe „podrywanie koła” na drodze publicznej grozi mandat od 1500 do nawet 5000 zł oraz 10 punktów karnych. Jeśli przy tym dojdzie do stworzenia zagrożenia dla innych uczestników ruchu, minimalna kara rośnie do 2500 zł (a kwota mandatu nadal może być wyższa). W praktyce taki manewr może też skończyć się utratą prawa jazdy, a w przypadku jazdy wykonywanej podczas ogólnodostępnych spotkań bez wymaganego zezwolenia przepisy przewidują czasowe zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
Rozmowy na Facebooku