wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Kierująca Mercedesem, jadąc bezpośrednio za autorem nagrania, wykazywała wyraźne oznaki zniecierpliwienia. Widząc większą lukę przed Toyotą, zdecydowała się na gwałtowny manewr ominięcia pojazdu. W tym samym czasie kierowca białego auta ruszył, aby podjechać do kolumny innych samochodów. Kobieta prawdopodobnie źle oceniła dostępną przestrzeń i tyłem swojego auta uderzyła w przód Toyoty. Na zdjęciach widać skutki tego manewru - uszkodzony reflektor, zgniecioną maskę oraz urwany zderzak białego pojazdu.
Film błyskawicznie podzielił internautów, a sekcja komentarzy stała się polem bitwy. Duża część osób uważa, że wina leży wyłącznie po stronie kobiety z Mercedesa, która nie zachowała ostrożności i omijała auto na podwójnej ciągłej. Wskazują oni, że jej zachowanie było ryzykowne i doprowadziło do niepotrzebnej stłuczki, która jeszcze bardziej utrudniła ruch.
Komentarze z profilu FB StopCham
Z drugiej strony pojawia się równie liczna grupa krytyków nagrywającego. Zarzucają mu oni celowe prowokowanie kolizji poprzez zostawianie nienaturalnie dużych odstępów, a następnie gwałtowne przyspieszanie, byle tylko nie wpuścić innego uczestnika ruchu. Niektórzy internauci piszą o "kierowcach z kamerkami", którzy ich zdaniem specjalnie czekają na błędy innych osób, zamiast wykazać się uprzejmością.
Komentarze z profilu FB StopCham
Pojawiają się głosy, że dobry kierowca po prostu by ją wpuścił, unikając w ten sposób problemów i tracenia czasu na formalności po wypadku. Nie zabrakło również uszczypliwych uwag o "reklamie", jaką pani z Mercedesa zrobiła salonowi, którego dane widniały na ramkach jej tablic rejestracyjnych.
Rozmowy na Facebooku