Policjanci warszawskiej drogówki zatrzymali na ulicy Edisona nieletniego, który jechał elektrycznym Surronem na jednym kole i bez tablicy rejestracyjnej. Kontrola wykazała komplet braków: brak uprawnień, brak dopuszczenia do ruchu, brak OC. Wezwany na miejsce ojciec oświadczył, że motorower kupili wspólnie z matką chłopca. Teraz oboje za to odpowiedzą, a sprawą nastolatka zajmie się sąd rodzinny.

Popis na Edisona

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zwrócili uwagę na elektrycznego „crossa" właśnie dlatego, że jego kierujący jechał na tylnym kole. Drugim sygnałem był brak tablicy rejestracyjnej. Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedzi osoba nieletnia bez wymaganych uprawnień, a sam Surron nie był dopuszczony do ruchu i nie miał ubezpieczenia.

Rodzice kupili, rodzice odpowiedzą

Policjanci wezwali na miejsce ojca chłopca. Ten nie zaprzeczał: motorower kupili razem z matką dziecka. Ta deklaracja ma konsekwencje, bo udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień jest wykroczeniem, za które odpowiada właściciel. Rodzice nastolatka poniosą więc odpowiedzialność niezależnie od syna.

Funkcjonariusze sporządzili dokumentację dla sądu rodzinnego, który zdecyduje o środkach wobec nieletniego. Z powodu braku OC zawiadomiono też Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który może nałożyć osobną karę. Po zakończeniu czynności chłopca przekazano pod opiekę ojca, a Surron odholowano na parking policyjny.

Warszawa ma problem z Surronami

To kolejna w ostatnich tygodniach interwencja wobec nastolatków na elektrycznych jednośladach. Mieszkańcy Wilanowa i Sadyby od miesięcy skarżą się na grupy młodzieży urządzające rajdy po Powsińskiej czy Przyczółkowej, a na początku sierpnia w Białymstoku matka 14-latka uciekającego policji na elektrycznym motorowerze dostała 5000 zł mandatu. Policja za każdym razem powtarza to samo: droga to nie miejsce na popisy, a za to, czym jeździ dziecko, odpowiadają rodzice.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Nowe zasady w sklepikach i stołówkach od 1 września. „Dieta planetarna" wchodzi do szkół
Nowe zasady w sklepikach i stołówkach od 1 września. „Dieta planetarna" wchodzi do szkół
Był na liście najbardziej poszukiwanych w Europie. Wpadł w Warszawie podczas remontu mieszkania
Był na liście najbardziej poszukiwanych w Europie. Wpadł w Warszawie podczas remontu mieszkania