Artur Szpilka w rozmowie na kanale „Rozwikłać Świat” otwarcie opowiedział o swoim podejściu do alkoholu i narkotyków. Zawodnik przyznał, że od siedmiu lub ośmiu lat nie sięga po narkotyki, a alkohol był u niego zapalnikiem prowadzącym do kokainy. Dziś, jak przekonuje, nie odczuwa potrzeby picia i patrzy na używki z niechęcią, pamiętając, do jakich problemów doprowadziły w jego życiu.
Szpilka bardzo ostro wypowiedział się również o osobach handlujących narkotykami. Jego zdaniem dilerzy są złymi ludźmi, ponieważ zarabiają na uzależnieniach i tragediach innych osób. „Nie można budować swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu” — podkreślił, tłumacząc, że nawet jeśli dla pojedynczej osoby kontakt z narkotykami nie zakończy się katastrofą, dla wielu innych oznacza życiowy dramat.
Zawodnik zaznaczył, że do zmiany swojego podejścia musiał dorosnąć i sam zrozumieć konsekwencje wcześniejszych decyzji. Dziś potrafi odmówić, odcina się od osób, które mogłyby sprowadzić go na złą drogę, i bardzo stanowczo reaguje na samą propozycję zażycia narkotyków. Jak przyznał, nie każdy zdąży wyciągnąć podobne wnioski, zanim używki doprowadzą do tragedii.
Cała rozmowa poniżej