Bar "Zupa od Serducha" przy ul. Jana Kazimierza w Bydgoszczy padł łupem pary złodziei. Cała akcja została nagrana przez monitoring, a właściciel lokalu wrzucił nagranie do sieci i dorzucił do niego sarkastyczny komentarz.
Na filmie widać, jak przed lokalem kręci się dwoje ludzi. W pewnym momencie mężczyzna wchodzi do środka od strony kasy, sięga do niej i wyciąga pieniądze. Kobieta w tym czasie kręci się przy stolikach na zewnątrz. Całość trwa kilkadziesiąt sekund i wygląda na akcję bez większego planu.
Źródło: Zupa od serducha - FB
"Filmowi debiutanci" mają już swoją premierę
Właściciel podszedł do sprawy z humorem. W opisie nazwał złodziei "bohaterami niedzielnego odcinka monitoringu" i stwierdził, że w 2026 roku trzeba mieć niezłą fantazję, żeby robić takie rzeczy pod kamerami.
Nie zabrakło też złośliwego zaproszenia dla sprawców. "Jeśli zabrakło pomysłu na zarobek, zapraszamy do kuchni. Ziemniaki, marchew i cebula codziennie czekają na śmiałków. Tu też można się zmęczyć, ale przynajmniej człowiek śpi spokojnie" - napisał lokal, sugerując, że uczciwa praca przy obieraniu warzyw byłaby lepszym pomysłem niż okradanie kasy.
Post kończy się prośbą o udostępnianie nagrania, żeby "filmowi debiutanci dowiedzieli się, że ich występ ma już swoją premierę", oraz apelem do internautów - jeśli ktoś rozpoznaje osoby z nagrania, lokal prosi o wiadomość prywatną.