Filip Chajzer opublikował nagranie zza kierownicy elektrycznego Geely i nie ukrywał, że chiński samochód zrobił na nim ogromne wrażenie. „Trochę się nawet zakochaliśmy. Mimo wielu uprzedzeń. Z Chin i na prąd… Jest WOW” – napisał. W rolce zachwala auto i przypomina związki producenta z Volvo. Nie chodzi jednak wyłącznie o wykupienie patentów. Zhejiang Geely Holding w 2010 roku przejęło od Forda 100 procent Volvo Cars, a w kolejnych latach firmy rozwijały współpracę oraz współdzielenie technologii, między innymi platform samochodowych i rozwiązań związanych z napędami elektrycznymi.

facebook

Warto jednak pamiętać, że jeszcze w styczniu 2025 roku Chajzer miał o elektromobilności zupełnie inne zdanie. Wyruszył wtedy z Warszawy do Łodzi pożyczonym i niedoładowanym samochodem elektrycznym, a następnie bezskutecznie próbował skorzystać z sześciu ładowarek. Gdy nie udało mu się uzupełnić energii, ostro skrytykował zarówno infrastrukturę, jak i same elektryki. Nazwał się „ofiarą elektryfikacji”, a samochód określił mianem „durnego, głupiego, beznadziejnego, idiotycznego wynalazku”. Najwyraźniej Geely zdołało skutecznie zmienić jego opinię.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Lekarza opuszczono z helikoptera, bo nie było gdzie lądować. Niezwykłe nagranie znad zalewu pod Kielcami
Lekarza opuszczono z helikoptera, bo nie było gdzie lądować. Niezwykłe nagranie znad zalewu pod Kielcami
Ludzie masowo wchodzą do Morskiego Oka. Tak to wyglądało tym razem. Kiedy zaczną się poważne mandaty?
Ludzie masowo wchodzą do Morskiego Oka. Tak to wyglądało tym razem. Kiedy zaczną się poważne mandaty?