Mieszkaniec Tczewa stracił ponad 63 tysiące złotych po tym, jak oszust zdalnie przejął kontrolę nad jego komputerem. Przestępca dostał się do jego bankowości elektronicznej, wyczyścił oszczędności, a na dodatek zaciągnął w jego imieniu pożyczkę. Tczewscy policjanci zatrzymali dwóch podejrzanych, obywateli Ukrainy mieszkających w Gdańsku. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają, że łączne straty pokrzywdzonych mogą sięgnąć nawet kilkuset tysięcy złotych.
Jeden zdalny dostęp, zniknęły oszczędności
Do tczewskiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta, który padł ofiarą oszustwa internetowego. Jak ustalili policjanci, sprawca uzyskał zdalny dostęp do komputera pokrzywdzonego, dzięki czemu przejął kontrolę nad jego bankowością elektroniczną.
Na tym jednak się nie skończyło. Przestępca nie tylko dobrał się do oszczędności mieszkańca Tczewa, ale również złożył w jego imieniu wniosek o pożyczkę. Następnie pieniądze były wielokrotnie wypłacane z bankomatów. Łączne straty pokrzywdzonego przekroczyły 63 tysiące złotych.

Szesnaście wypłat po cztery tysiące
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci wydziału kryminalnego oraz funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.
Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz analizie zgromadzonego materiału funkcjonariusze ustalili tożsamość osób mogących mieć związek z przestępstwem. Policjanci dotarli do dwóch mieszkańców Gdańska, obywateli Ukrainy w wieku 24 i 25 lat. Ustalili miejsce ich pobytu, a następnie zatrzymali obu mężczyzn, którzy trafili do policyjnych cel.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanym łącznie 18 zarzutów. Dotyczą one między innymi dwóch oszustw oraz wielokrotnych wypłat pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Jak ustalili śledczy, z konta mieszkańca Tczewa sprawcy mieli dokonać 16 wypłat gotówki, każda na kwotę 4 tysięcy złotych.

Drugi trop, 22 tysiące dolarów
To nie był jednak jedyny wątek tej sprawy. Policjanci ustalili, że ci sami mężczyźni mieli dopuścić się oszustwa również na terenie Kołobrzegu.
Tam, jak wynika z ustaleń śledczych, podszywając się pod osoby informujące o konieczności zgłoszenia posiadanej gotówki do urzędu pod groźbą konsekwencji finansowych, mieli doprowadzić pokrzywdzonego do przekazania 22 tysięcy dolarów amerykańskich, czyli równowartości około 80 tysięcy złotych.

Areszt i zakaz opuszczania kraju
Decyzją prokuratora wobec 24-latka zastosowano dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju. Natomiast 25-latek, na wniosek prokuratora, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy.
Za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, natomiast kradzież z włamaniem zagrożona jest karą do 10 lat więzienia.

Sprawa się rozwija
Postępowanie ma charakter rozwojowy. Policjanci analizują kolejne wątki i nie wykluczają, że zatrzymani mogą mieć związek z innymi oszustwami popełnionymi na terenie kraju, a łączne straty mogą okazać się znacznie wyższe, sięgając nawet kilkuset tysięcy złotych.
Jak nie dać się oszukać
Policja przy okazji tej sprawy przypomina, że przestępcy coraz częściej wykorzystują zdalny dostęp do komputerów oraz telefonów. Podszywają się pod pracowników banków, konsultantów lub przedstawicieli różnych instytucji i nakłaniają do instalowania programów umożliwiających przejęcie kontroli nad urządzeniem.
Funkcjonariusze radzą, by nie instalować programów do zdalnej obsługi komputera na prośbę nieznanych osób, nigdy nie udostępniać danych do bankowości elektronicznej, dokładnie czytać komunikaty autoryzacyjne z banku, a w przypadku podejrzenia oszustwa natychmiast kontaktować się z bankiem i policją.