Policja zatrzymała obie kobiety podejrzewane o napaść na grupę obywateli Ukrainy przy ulicy Półwiejskiej w Poznaniu. 35- i 36-latka przebywają obecnie w policyjnym areszcie. Do ich identyfikacji doprowadziło nagranie, które w ostatnich dniach obiegło internet.

Nagranie doprowadziło policję do podejrzanych

O sprawie pisaliśmy w czwartek. W nocy z 12 na 13 sierpnia przed ukraińskim pubem na Półwiejskiej dwie kobiety zaatakowały pracowników lokalu. Miały ich wyzywać, opluwać, bić i przewrócić na nich parasol gastronomiczny, krzycząc przy tym, żeby "wynosili się do Ukrainy". Gdy policjanci przyjechali na miejsce, agresywnych kobiet już tam nie było.

Pluły, biły, rzucały doniczkami. Nagranie z ataku dwóch kobiet na grupę Ukraińców krąży po sieci
W nocy z 12 na 13 sierpnia przed ukraińskim pubem z piwem kraftowym przy ulicy Półwiejskiej w Poznaniu dwie kobiety zaatakowały pracownika lokalu i jego klientów. W sieci krąży nagranie ze zdarzenia, a sprawą zajęli się już policjanci z komisariatu Poznań-Stare Miasto. Do awantury doszło około godziny 0:20.

Przełomem okazało się nagranie pokazujące przebieg całego zdarzenia, które pozwoliło zidentyfikować obie kobiety. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, w piątek w południe menadżer lokalu zgłosił się do policjantów i przekazał istotne informacje, dzięki którym podejrzewane można pociągnąć do odpowiedzialności karnej.

Druga zatrzymana godzinę po pierwszej

Pierwsza z kobiet, 36-latka, została zatrzymana w piątek we wczesnych godzinach popołudniowych. Druga początkowo nie przebywała w miejscu zamieszkania, ale długo nie nacieszyła się wolnością. Jak poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński, wpadła około godzinę po pierwszej. Minister skomentował sprawę na platformie X słowami "zero tolerancji dla agresji i nienawiści".

Zarzuty prawdopodobnie w sobotę

Obie zatrzymane najprawdopodobniej w sobotę zostaną przesłuchane i usłyszą ewentualne zarzuty. Sprawę oceni prokurator z Prokuratury Poznań-Stare Miasto, wyznaczony do spraw przestępstw popełnianych ze względu na narodowość pokrzywdzonych. Za przemoc na tle narodowościowym grozi kara pozbawienia wolności.

Kobiety podejrzewane o napaść trafiły do policyjnego aresztu niespełna dwie doby po zdarzeniu. O dalszych krokach prokuratury będziemy informować.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Potrącona sarna leżała przy drodze. Policjanci z Trzebnicy nie zostawili jej bez pomocy
Potrącona sarna leżała przy drodze. Policjanci z Trzebnicy nie zostawili jej bez pomocy
948 przelewów na prywatne konta. Pracownica policji w Stargardzie miała przywłaszczyć ponad 400 tys. zł
948 przelewów na prywatne konta. Pracownica policji w Stargardzie miała przywłaszczyć ponad 400 tys. zł