W poniedziałek po południu w Lutyni w gminie Miękinia pod Wrocławiem doszło do rodzinnej tragedii. W jednym z domów przy ulicy Słonecznej zginęła 20-letnia kobieta, a jej matka z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala. W sprawie zatrzymano 22-letniego mężczyznę - syna i brata ofiar.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o pożarze. Kilka minut po godzinie 14.00 strażacy ze Środy Śląskiej dostali informację o zadymieniu garażu i stodoły. Na miejsce pojechało dziewięć zastępów straży pożarnej. Nikt się jeszcze nie spodziewał, co kryje się za tym pożarem.
Makabryczne odkrycie w środku
To strażacy, po wejściu do budynku, znaleźli dwie ranne kobiety - matkę i jej dorosłą córkę. Obie miały rany cięte i kłute, zadane najprawdopodobniej nożem lub innym ostrym narzędziem.
Mimo długotrwałej reanimacji nie udało się uratować 20-latki. Jej matkę w ciężkim stanie przetransportowano śmigłowcem do szpitala we Wrocławiu. Walczy o życie.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że po ataku sprawca miał sam wzniecić pożar - prawdopodobnie po to, by zatrzeć ślady zbrodni. Policja rozpoczęła obławę, która zakończyła się zatrzymaniem 22-latka. Jak potwierdziła prokuratura, to syn rannej kobiety i brat zamordowanej.
Prokuratura mówi o zdarzeniu kryminalnym
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci i prokurator, zabezpieczając ślady.
- Potwierdziliśmy zdarzenia o charakterze kryminalnym. Na miejscu prowadzone są czynności wyjaśniające. Z uwagi na charakter zdarzenia śledztwo prowadzi prokuratura - poinformował asp. Tomasz Chojniak z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej.
Do sprawy odniosła się też sołtys Lutyni Joanna Bryła, apelując o uszanowanie rodziny.
- W dniu dzisiejszym doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie. Sprawca został zatrzymany. Bardzo Państwa proszę o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy. Rodzina ta przeżywa niewyobrażalną tragedię. Uszanujmy to - napisała w mediach społecznościowych.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Zatrzymany 22-latek pozostaje do dyspozycji śledczych. Prokuratura ma 48 godzin na przedstawienie mu ewentualnych zarzutów oraz podjęcie decyzji o skierowaniu do sądu wniosku o tymczasowy areszt.