Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wyrok uniewinniający Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Orzeczenie zapadło w czwartek 30 lipca i jest prawomocne. Tym samym zakończyło się trwające blisko dwa lata postępowanie karne, w którym prokuratura zarzucała dziennikarzom motoryzacyjnym zgwałcenie dwóch kobiet.
Sąd drugiej instancji nie uwzględnił apelacji prokuratury i podtrzymał rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Katowicach z grudnia 2025 roku. Obaj dziennikarze zostali oczyszczeni ze wszystkich stawianych im zarzutów.
Czego dotyczyła sprawa
Akt oskarżenia przygotowała Prokuratura Rejonowa Katowice-Północ. Śledczy zarzucali Kornackiemu i Mikiciukowi, że wykorzystując stan upojenia alkoholowego dwóch kobiet w wieku 26 i 34 lat, doprowadzili je do obcowania płciowego oraz do poddania się innej czynności seksualnej.
Do opisanych w akcie oskarżenia zdarzeń miało dojść w październiku 2024 roku w Katowicach, dokąd obaj przyjechali, by zrealizować kolejny odcinek swojego programu.
Od początku postępowania konsekwentnie nie przyznawali się do winy i zaprzeczali zarzutom. Wydali w tej sprawie oświadczenie, w którym podkreślali swoją niewinność. Zgodzili się także na publikację nazwisk i wizerunków.
Po ujawnieniu informacji o śledztwie TVN Warner Bros. Discovery zawiesił z nimi współpracę do czasu wyjaśnienia okoliczności sprawy.
Sąd Apelacyjny podtrzymywał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo.
— Mario Jakiśtam (@Mario711245) July 31, 2026
Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt. pic.twitter.com/tbpvMdwTsz
Apelacja prokuratury
Wyrok uniewinniający z grudnia 2025 roku został zaskarżony. Prokurator złożył apelację w lutym tego roku. Jak wyjaśniał później szef Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ prok. Jakub Jagoda, podniesiono w niej zarzuty obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść orzeczenia oraz błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku.
Obrońcy dziennikarzy od początku uznawali apelację za bezzasadną i podtrzymywali stanowisko, że ich klienci zostali słusznie uniewinnieni.
Ze względu na charakter sprawy zarówno proces przed sądem pierwszej instancji, jak i postępowanie odwoławcze toczyły się z wyłączeniem jawności. Przedstawiciele mediów mogli uczestniczyć wyłącznie w ogłoszeniu sentencji wyroku.
Po ogłoszeniu wyroku
Obaj dziennikarze nie kryli ulgi. Patryk Mikiciuk mówił o powrocie do najbliższych, którzy wspierali go przez cały czas trwania sprawy, i o chęci powrotu do pracy zawodowej.
Adam Kornacki zwrócił uwagę na to, jak postępowanie odbiło się na ich życiu. Jak stwierdził, cytowany przez Polską Agencję Prasową, „ta sprawa nas niestety dosyć mocno wystygmatyzowała". Dodał, że chce wrócić do domu, do rodziny i do normalnej pracy.
Wyrok jest prawomocny, co oznacza definitywne zakończenie postępowania karnego w tej sprawie.