Nagranie z tegorocznego Pol’and’Rock Festivalu wywołało oburzenie części prawicowych polityków. Na materiale widać grupę uczestników śpiewających „Barkę” i bawiących się z umieszczonym na stelażu wizerunkiem Jana Pawła II. Michał Woś nazwał tę sytuację „profanacją” i zwrócił się do Jerzego Owsiaka z pytaniem, czy jest z niej dumny. Film opublikowano również na profilu Suwerennej Polski.
Inaczej całą sytuację ocenił Tomasz Terlikowski. Publicysta stwierdził, że sam fakt pojawienia się wizerunku papieża na rockowym festiwalu oraz poruszania nim nie jest dowodem na profanację. Zwrócił również uwagę, że wywoływanie kolejnych afer wokół każdego niekonwencjonalnego użycia wizerunku Jana Pawła II może sprawić, że dla młodych stanie się on wyłącznie symbolem sztywnej dewocji i politycznego oburzenia.
Terlikowski szerzej przedstawił swoją argumentację w tekście opublikowanym przez Wirtualną Polskę. Wyjaśnił, że zgodnie z prawem kanonicznym profanacja dotyczy znieważenia miejsca albo rzeczy świętej. Zwykły portret papieża nie jest jednak automatycznie przedmiotem świętym. Musiałby być wcześniej przeznaczony do kultu poprzez poświęcenie lub błogosławieństwo, a jego późniejsze wykorzystanie musiałoby mieć jednoznacznie bezczeszczący charakter. Zdaniem publicysty nie przedstawiono dowodów, że w tym przypadku spełniono którykolwiek z tych warunków.