Człowiek, który zjadł i ocenił chyba każdy kebab w Polsce, zatrzymał się przy polu i nie potrafił rozpoznać, co na nim rośnie. Szymon Nyczke, znany jako Książulo, wrzucił na Instagram nagranie, na którym razem z Mualanem próbuje ustalić, czy białe kwiaty faktycznie należą do ziemniaków. Skończyło się rozgrzebywaniem ziemi przy drodze i pytaniem, czy takie coś można sobie brać za darmo.

"Typie, co to jest?"

Scena jest krótka i cała rozgrywa się przy polu obsadzonym kwitnącymi ziemniakami. Książulo pyta towarzysza, na co właściwie patrzą. Słyszy, że to ziemniaki, i od razu to podważa: nie wierzy, żeby coś, co ma białe kwiaty, mogło być tym samym warzywem, które co tydzień ląduje na jego talerzu w wersji smażonej.

Mualan po chwili sam przestaje być pewny. Tłumaczy się pochodzeniem: nigdy nie widział ziemniaka w ziemi, bo jest z Warszawy.

Rozstrzygnięcie przyszło metodą terenową. Youtuber wysiadł z auta, rozgrzebał ziemię przy krzaku i wyciągnął bulwę. Dopiero wtedy uznał sprawę za zamkniętą, dorzucając zdziwienie, że ziemniaki w ogóle kwitną, i pytanie, czy skoro rosną sobie same, to można je po prostu wziąć.

Nagranie trafiło na profil twórcy w niedzielę i w kilka godzin obrosło setkami komentarzy. Internauci wyciągnęli klasykę wiejskiego dzieciństwa, czyli wykopki, i dopisali własne żarty o sadzeniu frytki i podlewaniu jej do skutku.

Miód ziemniaczany nie istnieje

Najlepszy moment całej wymiany to pytanie Mualana, czy z kwiatów ziemniaka powstaje miód. Książulo skwitował je jednym zdaniem i nie było ono uprzejme.

Odpowiedź merytoryczna brzmi: nie. Ziemniak jest rośliną w praktyce samopylną, jego kwiaty nie stanowią pożytku dla pszczół i nie ma czegoś takiego jak miód odmianowy z ziemniaka. Na listach roślin miododajnych, z których pszczelarze faktycznie pozyskują surowiec, znajdują się rzepak, gryka, lipa, akacja, facelia czy wrzos. Ziemniaka tam nie ma i nigdy nie było.

Kwiaty ziemniaka pojawiają się zwykle od czerwca do sierpnia i utrzymują się dwa, trzy tygodnie. Mogą być białe, różowe lub fioletowe, zawsze z żółtymi pylnikami, a kolor zależy od odmiany, nie od barwy skórki czy miąższu bulwy. Po przekwitnięciu czasem zawiązują się zielone jagody, łudząco podobne do miniaturowych pomidorów. Te akurat są trujące i nie należy ich zbierać ani próbować.

"To za darmo można sobie brać?" Odpowiedź brzmi: nie

Pytanie rzucone na nagraniu było najprawdopodobniej żartem, ale w praktyce ma jednoznaczną odpowiedź prawną. Pole obsadzone ziemniakami to czyjaś uprawa, a bulwy to cudze mienie, nie darmowy zasób przy drodze.

Zabranie ziemniaków z cudzego pola to kradzież. Jeżeli wartość zabranego nie przekracza 800 złotych, sprawa kwalifikuje się jako wykroczenie z art. 119 Kodeksu wykroczeń, za które grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. Powyżej tej kwoty wchodzi już art. 278 Kodeksu karnego i kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Przy cenach skupu, które w ostatnim sezonie spadały nawet w okolice kilkunastu groszy za kilogram, przekroczenie progu 800 złotych wymagałoby wywiezienia z pola kilku ton. Nie zmienia to jednak kwalifikacji samego czynu. Rolnik, który zastanie kogoś przy swoich redlinach, ma pełne prawo wezwać policję.

Żart czy autentyczne zdziwienie

Tego z samego nagrania nie da się rozstrzygnąć i sam Książulo tego nie wyjaśnił. Twórca zbudował kanał na formule w dużej mierze rozrywkowej, w której przerysowana reakcja jest częścią warsztatu, a Mualan to zresztą nie tyle konkretna osoba, ile funkcja: zamaskowany współpracownik, który kupuje jedzenie przed youtuberem, żeby sprawdzić, czy lokal nie faworyzuje znanego klienta. Rolę tę pełniła już więcej niż jedna osoba, co Książulo sam kiedyś potwierdził.

Z drugiej strony argument "jestem z Warszawy, nigdy nie widziałem ziemniaka w ziemi" nie jest ani szczególnie egzotyczny, ani specjalnie zabawny dla kogoś, kto wychował się w bloku. Odległość między supermarketem a redliną w polskim mieście da się dziś przejść przez całe życie i nigdy nie zajrzeć na drugą stronę.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Pijany policjant wjechał radiowozem w ścianę własnej komendy w Chełmie. Miał wyjechać na patrol
Pijany policjant wjechał radiowozem w ścianę własnej komendy w Chełmie. Miał wyjechać na patrol
Pijany kierowca ciągnika wjechał pod pociąg z 500 pasażerami. Opublikowano nagranie z przejazdu
Pijany kierowca ciągnika wjechał pod pociąg z 500 pasażerami. Opublikowano nagranie z przejazdu