Są ludzie, którzy po alkoholu wybierają taksówkę, i są tacy, którzy wybierają hulajnogę elektryczną i skrzyżowanie w centrum Pabianic. 31-letni Ukrainiec z tej drugiej grupy przejechał przed radiowozem Straży Miejskiej, zmuszając strażników do gwałtownego hamowania. Kilka minut później dmuchał w alkomat, a wynik pokazał blisko promil alkoholu.
Wieczorna przejażdżka pod radiowóz
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 24 sierpnia około godziny 20:30 na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Poniatowskiego w Pabianicach. Patrol Straży Miejskiej jechał radiowozem ulicą Zamkową, gdy mężczyzna na hulajnodze elektrycznej wyjechał z Poniatowskiego, nie ustąpił pierwszeństwa i wjechał wprost przed maskę. Strażnik za kierownicą musiał ostro zahamować.
Trudno o gorszy wybór pojazdu, przed którym można wymusić pierwszeństwo. Strażnicy od razu ujęli kierującego i wezwali na miejsce policję.
Alkomat rozwiał wątpliwości
Sprawcą okazał się 31-letni mieszkaniec Pabianic narodowości ukraińskiej. Policjanci z pabianickiej drogówki po przyjeździe przebadali go alkomatem, a wynik pokazał blisko promil alkoholu w organizmie. To nie tylko tłumaczy jego wyczucie sytuacji na skrzyżowaniu, ale też z wykroczenia drogowego robi poważniejszy problem.
Policjanci ukarali mężczyznę mandatem w wysokości 2500 złotych. Jak podkreśla Straż Miejska, swoim manewrem stworzył zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu.
Hulajnoga to nie zabawka
Pabianiccy policjanci przy tej okazji przypominają, że alkohol i ruch drogowy to niebezpieczne połączenie niezależnie od tego, czy siada się za kierownicą samochodu, na rower czy na hulajnogę. Kierujący hulajnogą elektryczną jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu i obowiązują go te same zasady trzeźwości co kierowców.
Całe zdarzenie zarejestrował monitoring, a nagranie opublikowała Komenda Powiatowa Policji w Pabianicach. Dla 31-latka wieczorna przejażdżka skończyła się na kilku sekundach, choć zapamięta ją pewnie na dłużej.