41-letni mieszkaniec Wołomina miał wyzywać, straszyć i szarpać 13-letnią dziewczynkę w parku miejskim, a na koniec rzucić jej hulajnogą elektryczną. Powód: nie podobało mu się, że dziecko jeździło na hulajnodze. Zajście zostało nagrane, a policjanci ustalili tożsamość mężczyzny i go zatrzymali. Usłyszał sześć zarzutów, a prokurator objął go dozorem i zakazał mu kontaktu z pokrzywdzoną.

Wyzwiska, groźby i ręce na szyi

Do zdarzenia doszło 2 sierpnia w parku miejskim przy ulicy Moniuszki w Wołominie. Według zawiadomienia, które trafiło do policji, do 13-latki, która chwilę wcześniej jeździła na hulajnodze elektrycznej, podszedł mężczyzna. Miał kierować pod jej adresem wulgaryzmy i obelgi, a także grozić jej pozbawieniem zdrowia i życia oraz zniszczeniem mienia.

Na słowach się nie skończyło. Mężczyzna miał szarpać dziewczynkę, popychać ją i chwytać rękami za szyję, a w pewnym momencie rzucić należącą do niej hulajnogą tak, że została uszkodzona. Jak wynika ze zgłoszenia, jedynym powodem tej agresji było to, że 41-latkowi nie podobała się jazda dziecka na hulajnodze.

KPP Wołomin

Nagranie doprowadziło do zatrzymania

Przebieg zajścia został zarejestrowany. Nagranie, na którym słychać i widać zachowanie mężczyzny wobec małoletniej, policjanci zabezpieczyli jako jeden z dowodów w sprawie. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP w Wołominie ustalili tożsamość podejrzewanego i 21 sierpnia zatrzymali 41-letniego mieszkańca Wołomina. Przy zatrzymaniu znaleźli przy nim marihuanę, więc mężczyzna trafił do celi z dodatkowym problemem.

KPP Wołomin

Sześć zarzutów i dozór

Dzień później 41-latek usłyszał łącznie sześć zarzutów: uszkodzenia mienia, zmuszania do określonego zachowania (czyli zaprzestania jazdy na hulajnodze), kierowania gróźb karalnych, naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia oraz posiadania środków odurzających. Prokurator Rejonowy w Wołominie zastosował wobec podejrzanego dozór policji i zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną.

Za zarzucane mu czyny grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Uciekał przed policją, miał trzy zakazy, sąd nie zdecydował o areszcie. Drugi sąd zmienił zdanie, teraz nikt nie wie, gdzie jest
Uciekał przed policją, miał trzy zakazy, sąd nie zdecydował o areszcie. Drugi sąd zmienił zdanie, teraz nikt nie wie, gdzie jest
Pijany Ukrainiec na hulajnodze wjechał tuż przed radiowóz na skrzyżowaniu. Wymuszenie zarejestrował monitoring
Pijany Ukrainiec na hulajnodze wjechał tuż przed radiowóz na skrzyżowaniu. Wymuszenie zarejestrował monitoring