22-letni obywatel Ukrainy pochwalił się znajomym, że wygrał w kasynie dużą sumę. Nieoficjalnie mówi się o 200 tysiącach złotych. Czterej koledzy, również Ukraińcy, zwabili go do samochodu, wozili po powiecie wrocławskim, bili i grozili przedmiotem przypominającym broń, żądając gotówki. Problem w tym, że żadnej wygranej nie było. Policja zatrzymała ich w poniedziałek przy wsparciu kontrterrorystów, grozi im do 20 lat więzienia.
Wozili go po powiecie i żądali pieniędzy
Do napadu doszło w sobotę 23 sierpnia na terenie powiatu wrocławskiego. Jak podaje policja, sprawcy jeździli z pokrzywdzonym w różne miejsca, stosowali wobec niego przemoc i grozili mu niebezpiecznymi przedmiotami, w tym przedmiotem przypominającym broń. Chcieli, żeby przekazał im pieniądze, które według własnych słów wygrał w kasynie.
Wygrana okazała się zmyślona. 22-latek nie miał gotówki, którą się chwalił, a policja podsumowuje, że o mały włos nie przypłacił tego życiem. Reporterka Radia ZET podała, że został dotkliwie pobity. Policja nie informuje o jego obecnym stanie.
Kontrterroryści w centrum Wrocławia
Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu szybko ustalili tożsamość i miejsce pobytu napastników. W poniedziałek 24 sierpnia po południu zatrzymali ich w centrum miasta przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji, z użyciem specjalistycznego sprzętu, bo istniało ryzyko, że sprawcy mają przy sobie niebezpieczne narzędzia. Zatrzymani to czterej obywatele Ukrainy w wieku od 18 do 22 lat.
Odpowiedzą za rozbój z użyciem niebezpiecznych przedmiotów oraz zmuszanie pokrzywdzonego do określonego zachowania przemocą i groźbami pozbawienia życia. Postępowanie prowadzi prokuratura.