Łukasz "Luxon" Jurga, gitarzysta i kompozytor z zespołu Skolima, dostał od króla disco polo Porsche Cayenne warte kilkaset tysięcy złotych. Nagranie z przekazania kluczyków trafiło do sieci, a Luxon dopisał pod nim, że kiedy rezygnował z wesel i odchodził ze straży, wszyscy pukali się w czoło. To już drugi samochód, który dostał od swojego szefa.
„Nie hejtem, a miłością do muzyki zdobywa się szczyty"
Luxon nie jest przypadkowym muzykiem sesyjnym. Od lat gra u boku Skolima na każdym koncercie, komponuje dla niego utwory i jest jego bliskim przyjacielem. Skolim mówił w telewizji, że gitarzysta podporządkował całe swoje życie pod zespół i trasę.
Pod nagraniem z nowym autem Luxon podsumował swoją drogę: „Kiedy rezygnowałem z wesel wszyscy się śmiali. Kiedy musiałem odejść ze straży stukali się w czoło. Dziś chciałbym podziękować kolejny raz Skolimowi, że we mnie uwierzył. Daję z siebie wszystko na koncertach, w studio i poza nim. Ten prezent i to życie, które mnie spotkało, jest dowodem na to, że nie hejtem, a miłością do muzyki zdobywa się szczyty".
Gitarzysta Skolima Luxon dostał w prezencie od swojego szefa Porsche Cayenne. Taki boss to prawdziwy skarb, prawda?
— Ekonomat (@ekonomat_pl) August 24, 2026
"Kiedy rezygnowałem z wesel wszyscy się śmiali. Kiedy musiałem odejść ze straży stukali się w czoło. Dziś chciałbym podziękować kolejny raz Skolimowi, że we mnie… pic.twitter.com/cNk7RQPcAu
Wcześniej było BMW
To nie pierwszy tak drogi prezent. Na początku 2025 roku Luxon pokazał BMW, które również dostał od Skolima, i już wtedy pod zdjęciem zebrała się fala komentarzy. Część internautów pytała, czy muzyk z zespołu powinien dostawać auto tej klasy, inni gratulowali. Gitarzysta nie odpowiadał wtedy na zarzuty, a wzmianka o hejcie w najnowszym wpisie wygląda na nawiązanie właśnie do tamtej dyskusji.
Skolim na taki gest może sobie pozwolić: koncertuje niemal bez wolnych dni, sprzedaje gadżety ze swoim nazwiskiem i rozwija własne biznesy, m.in. pensjonat nad Bałtykiem. Tym razem sięgnął po wyższą półkę niż rok temu.
Pod nagraniem z Porsche dominują gratulacje, choć nie brakuje też głosów, że taki prezent od pracodawcy to bardziej wyjątek niż reguła w polskiej branży muzycznej.