Rodzice z małym dzieckiem przeszli przez przejazd kolejowy w Świętej Katarzynie pod Wrocławiem mimo opuszczonych rogatek. Kilka sekund później przez ten sam przejazd przejechał pociąg pasażerski. Do zdarzenia doszło 24 sierpnia przed godziną 10 rano, a nagranie z kamery samochodowej opublikował profil Stop Cham.

Kilka sekund od tragedii

Para z dzieckiem weszła na tory w momencie, gdy szlabany były już opuszczone, a sygnalizacja zabraniała wejścia na przejazd. Kobieta niosła dziecko na rękach. Zanim dotarli na drugą stronę, minęło zaledwie kilka sekund do przejazdu pociągu. Oczekujący przed rogatkami kierowca zarejestrował całą sytuację i przekazał ją Stop Cham, profilowi dokumentującemu łamanie przepisów na drogach i przejazdach kolejowych.

Internauci nie mają litości

Pod nagraniem pojawiło się multum komentarzy, z których wiele nie nadaje się do cytowania. Część osób wskazuje, że w razie wypadku winą obarczono by maszynistę, który "nie zwolnił". Inni apelują do autora nagrania o przekazanie materiału policji, bo twarze pary są widoczne. Powtarza się też postulat, by rodzicom postawić zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. "Dziecka tylko szkoda" to jeden z najczęściej powtarzanych komentarzy.

Co grozi za wejście na zamknięty przejazd

Pieszemu, który wchodzi na przejazd kolejowy przy opuszczonych lub opuszczających się rogatkach, grozi mandat 2000 zł. Przy ponownym wykroczeniu w ciągu dwóch lat kwota rośnie do 4000 zł. Policja może też skierować sprawę do sądu, zwłaszcza gdy zachowanie stworzyło realne zagrożenie. W przypadku dorosłych, którzy przeprowadzili przez tory małe dziecko, w grę wchodzi dodatkowo odpowiedzialność karna za narażenie osoby, nad którą sprawują opiekę.

Na razie nie ma informacji, by policja lub Straż Ochrony Kolei zajęły się sprawą.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ewelina R., która groziła nożem taksówkarzowi i oskarżała o gwałt. Teraz usłyszała wyrok
Ewelina R., która groziła nożem taksówkarzowi i oskarżała o gwałt. Teraz usłyszała wyrok
Tragedia w Krakowie. Zapadła decyzja w sprawie aresztu Huberta B. Sąd podał dwa powody
Tragedia w Krakowie. Zapadła decyzja w sprawie aresztu Huberta B. Sąd podał dwa powody