Policjanci z Olsztyna i Elbląga przeprowadzili w piątek 21 sierpnia akcję "Legalny elektryk" wymierzoną w użytkowników elektrycznych hulajnóg, rowerów i motorowerów. Z ośmiu skontrolowanych pojazdów, które konstrukcją odpowiadały motorowerom, tylko jeden był zarejestrowany i ubezpieczony. Sześć trafiło na lawety, a rodzice, którzy wypożyczyli je swoim dzieciom, dostali mandaty po 1000 zł.
87 kontroli w jedno popołudnie
W piątkowe popołudnie i wieczór policjanci ruchu drogowego, wsparci przez oddział prewencji i funkcjonariuszy z Iławy, Nidzicy, Lidzbarka Warmińskiego, Szczytna i Ostródy, skontrolowali na drogach publicznych 68 użytkowników hulajnóg elektrycznych, 11 rowerów elektrycznych i 8 pojazdów elektrycznych będących w praktyce motorowerami. W Elblągu pomagała straż miejska i miejski monitoring.
Policja przypomina, że elektryczny jednoślad o parametrach motoroweru nie jest rowerem. Żeby legalnie wyjechać nim na drogę publiczną, trzeba mieć uprawnienia, a pojazd musi być zarejestrowany i mieć OC. Właściciel, który tego nie dopełni, może dostać wysoką karę z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Olsztyn: nastolatki na wypożyczonych motorowerach
W Olsztynie kontrole prowadzono m.in. na dojazdach do jeziora Ukiel, gdzie ruch pieszych i pojazdów jest największy. Większość zatrzymanych motorowerów prowadziły nastoletnie dzieci bez uprawnień. Pojazdy wypożyczyli im rodzice, którzy wiedzieli, że dzieci nie mają prawa nimi jeździć. Każdy z nich dostał mandat 1000 zł, informacja o czynie nieletnich trafi do sądu, a o braku ubezpieczenia do UFG.
Osobną karę poniesie dorosły mężczyzna zatrzymany na ścieżce rowerowej w kierunku Bartążka. Tłumaczył policjantom, że tylko testuje motorower, który kupił synowi. Pojazd nie był zarejestrowany ani ubezpieczony, a kierujący miał ponad 0,2 promila alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy, sprawą zajmie się sąd, a motorower odjechał na lawecie.

Przy okazji policjanci zatrzymali motocyklistę, który w terenie zabudowanym, przy ograniczeniu do 60 km/h, rozpędził się do 159 km/h i przez chwilę jechał na jednym kole. Stracił prawo jazdy, dostał 25 punktów karnych i 4000 zł mandatu.
Elbląg: 9-latek na crossie
W Elblągu policjanci skontrolowali 9-letniego chłopca jeżdżącego niewielkim crossem poza terenem zabudowanym. Rodzice ponieśli konsekwencje za udostępnienie pojazdu, a sprawa niezarejestrowanego i nieubezpieczonego motocykla trafiła do UFG.

Tego samego dnia zatrzymano 14-latka, który wiózł na hulajnodze 15-latka. Wezwana na miejsce matka dostała 1000 zł mandatu, bo syn nie miał karty rowerowej. Mandat dostała też 17-latka jadąca hulajnogą po jezdni z ograniczeniem do 50 km/h, gdzie hulajnogą jechać nie wolno, a policjanci skierowali wniosek do sądu, bo dziewczyna również nie miała karty rowerowej.
Policja zapowiada, że akcje "Legalny elektryk" będą powtarzane w różnych miejscach regionu.