W sieci opublikowano nagranie przedstawiające moment uderzenia drona w centrum logistyczne Wildberries w Elektrostali, około 50 kilometrów od Moskwy. Po trafieniu na terenie rozległego kompleksu doszło do potężnej eksplozji, a chwilę później nad zabudowaniami pojawiły się płomienie i gęsty dym. Według władz obwodu moskiewskiego rannych zostało 24 ludzi, z których część znajdowała się w ciężkim stanie.
Kolejne materiały zarejestrowane już po ataku pokazują skalę pożaru z poziomu ziemi. Ogień objął znaczną część kompleksu, a nad magazynami unosił się ogromny słup czarnego dymu, widoczny z wielu kilometrów. Tej samej nocy zaatakowane zostało również centrum Wildberries w Kotowsku w obwodzie tambowskim. Zginęło tam siedmiu pracowników nocnej zmiany, a 25 osób zostało rannych.
Najbardziej wymowne nagranie wykonano z pokładu przelatującego samolotu. Widać na nim długi i bardzo wysoki słup dymu unoszący się nad Elektrostalą, co pokazuje rzeczywistą skalę zdarzenia. Ukraina potwierdziła przeprowadzenie dalekosiężnych uderzeń i przekazała, że zaatakowane centra logistyczne miały być wykorzystywane do obsługi dostaw komponentów potrzebnych Rosji do produkcji dronów oraz sprzętu nawigacyjnego. Wildberries określiło nocne wydarzenia jako tragedię i zapowiedziało pomoc dla poszkodowanych oraz rodzin ofiar.